We Włoszczowie nowy dom dla uchodźców z Ukrainy od Caritas
Dla lekarzy z Ukrainy stworzono nowy dom. Znajdzie w nim schronienie 6 medyków z rodzinami. Wielu uchodźcom po roku kończy się możliwość przebywania w darmowych prywatnych kwaterach.
Od pierwszych chwil wojny na Ukrainie wieloraką pomoc uchodźcom i ofiarom konfliktu niesie Caritas Diecezji Kieleckiej. Jest to możliwe dzięki wsparciu wielu darczyńców indywidualnych, firm, instytucji polskich oraz wolontariuszy. Z różnych form wsparcia Caritas Kieleckiej skorzystało dotychczas 3 tys. uchodźców, a łączna wartość udzielonej pomocy to 2 mln 900 tys. zł. Była możliwa również dzięki ofiarodawcom z dekanatu włoszczowskiego,
Po okresie przebywania w domach prywatnych, hotelach, schroniskach itp. ważnym wyzwaniem w osiągnięciu stabilizacji życiowej dla uchodźców z Ukrainy jest dostęp do samodzielnego, niezależnego mieszkania. Kielecka Caritas podjęła się przygotowania mieszkań z własnych lub użyczonych zasobów, by stworzyć możliwość zamieszkania. Przystosowane zostały mieszkania (pokoje, łazienka, kuchnia) w Kielcach, Piekoszowie, Gorzkowie, Czyżowicach, Miechowie i wreszcie we Włoszczowie – łącznie 27 lokali mieszkalnych (od 2 do 6 osób każdy).
Utrzymanie w pierwszym okresie finansuje Caritas, z czasem zakłada się partycypację w kosztach przez mieszkańców po uzyskaniu przez nich stabilności finansowej. Aktualnie już kilka z tych osób pracuje i istotne jest dla nich posiadanie niedrogiego, stabilnego mieszkania.
We Włoszczowie przy ul. Sobieskiego będzie mogło zamieszkać sześć rodzin lekarskich i pielęgniarskich. Dwa domy przekazały na rzecz Caritas dwie nieżyjące siostry, w tym lekarka, której pragnieniem było, aby zamieszkali w nim lekarze. - Zastanawialiśmy się na jaki cel przeznaczyć budynki. Propozycji było wiele. Lekarzy ciągle nam brakuje i stąd taka decyzja -tłumaczył dzisiaj starosta Dariusz Czechowski, podczas uroczystości otwarcia lokali.
Jak poinformował dyrektor szpitala powiatowego Rafał Krupa w placówce pracuje 8 ukraińskich lekarzy, którzy z oddaniem niosą pomoc pacjentom. – Jedna z lekarek pracuje we Włoszczowie przez trzy dni i dojeżdża specjalnie z Czarncy, gdzie mieszka u kogoś. Pytała, czy nie mamy tu mieszkań. Włoszczowa chociaż jest świetnie skomunikowana, to nie ma zasobu lekarskiego, żeby utrzymać tak duży szpital – tłumaczył.
Jednym z lekarzy, który znajdzie miejsce w nowym domu przy ul. Sobieskiego jest pan Wiktor, obywatel Ukrainy. – W Ukrainie pracowałem jako chirurg. Przed wojną jakiś czas pracowałem we Włoszczowie, a kiedy wybuchła wojna musiałem wrócić do ojczyzny. Teraz od miesiąca jestem tu z rodziną i chcę tu zostać, bo miasto jest piękne, ludzie są dobrzy. To jest miasto dobra – opowiada.
Dyrektorzy kieleckiej Caritas księża Stanisław Słowik i Krzysztof Banasik dziękowali przede wszystkim sponsorom - wielu firmom z powiatu, które pomogły wykonać remont. Ofiarodawczynie przekazały domy w stanie surowym. Remont kosztował 420 tysięcy złotych. Uchodźcy będą mieli do dyspozycji osobne segmenty mieszkalne o różnych powierzchniach. Są odmalowane, mają łazienki, aneksy kuchenne. Dwa bliźniacze domy w dobrej lokalizacji, w niewielkiej odległości od ścisłego centrum miasta, zostaną teraz umeblowane. - Według potrzeb lokatorów - wyjaśnił ks. Stanisław Słowik. Pierwsi wprowadzą się tu za kilka dni.
Wsparcie finansowe na ten cel przekazali: Caritas Polska, Fundacja Habitat for Humanity Poland, Fondation de France oraz lokalne firmy Sambel i Lhoist Bukowa.
Burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek nawiązał w swoim wystąpieniu do solidarności z narodem ukraińskim i wielkim odruchu serca ze strony mieszkańców gminy i powiatu. Deklaruje, że wspólnie z mieszkańcami pomoże urządzić mieszkania. - Ziarnko do ziarnka...Znamy to powiedzenie - przypomniał biskup kielecki Jan Piotrowski. - Jesteśmy w szczególnym momencie w dziejach, którego wcześniej nie spodziewaliśmy się - podkreślił hierarcha i pobłogosławił dom. Biskup zachęcał, aby oprócz „towarzyszenia stałą myślą i modlitwą" nieść pomoc potrzebującym, aby jak wskazał "nasze serca były źródłem dobra". Nawiązał encykliki „Pacem in terris” (Pokój na ziemi) św. papieża Jana XXIII, że „pokój na Ziemi, którego wszyscy ludzie tak żarliwie pragnęli, nie może być budowany i utrwalany inaczej, jak tylko przez wierne zachowanie porządku ustanowionego przez Boga.” Papież skończył ją pisać 11 kwietnia 1963, niecałe dwa miesiące przed swoją śmiercią. Była to pierwsza w historii Kościoła encyklika adresowana nie tylko do katolików, lecz do „wszystkich ludzi dobrej woli". Biskup kielecki zwrócił uwagę, że Polacy przyjęli Ukraińców z wielką serdecznością ponad rok temu, tak jak w XV wieku przyjęli uciekających z Hiszpanii po wygnaniu Żydów. – Polin to był synonim bezpieczeństwa. Módlmy się, żeby Polacy nie zmęczyli się w swojej postawie dobra i bezinteresownej pomocy – apelował.
W dzisiejszej uroczystości uczestniczyli lekarze z Ukrainy, dziennikarze lokalnych i regionalnych mediów oraz proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP we Włoszczowie ks. prałat Zygmunt Pawlik i wikariusz tej parafii ks. Paweł Smolarczyk.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!