Bolesny Adwent 1943 roku. 79. rocznica pacyfikacji Kurzelowa
Mija 79 lat od tragicznych wydarzeń we wsi Kurzelów. 1943 roku niemieccy żołnierze dokonali pacyfikacji wioski. Hitlerowcy zamordowali tego dnia 18 mieszkańców. Był to odwet za pomoc okolicznym partyzantom.
79 lat po tragedii mieszkańcy Kurzelowa znów wspominali jej ofiary. Uroczystości upamiętniające odbyły się w czasie wspólnej Mszy Świętej w kościele parafialnym, na małym cmentarzu, a istotną ich częścią było rekonstrukcyjne, pierwsze w dziejach wsi, widowisko historyczno-patriotyczne w centrum osady.
- Dzisiaj nowy rok liturgiczny rozpoczynamy 28-dniowym okresem Adwentu. Jest to czas szczególny, czas radosnego oczekiwania i przygotowania się na przyjście Jezusa. Ale jest to także czas, który przypomina nam o przemijaniu. 79 lat temu mieszkańcy Kurzelowa na progu Adwentu opłakiwali swoich bliskich - powiedział w homilii ks. Jacek Bonio, proboszcz parafii Kurzelów. Nawiązał do obecnej sytuacji międzynarodowej i wojny za naszą wschodnią granicą. - Chcemy oddać hołd i pamięć ofiarom pacyfikacji wsi. Musimy się za nich modlić. Ta straszliwa ideologia zagłady i zniszczenia wraca. Niech to będzie przestrogą, jak trzeba dbać o Polskę – zaznaczył.
Ludobójstwo, którego doświadczył Kurzelów oraz ponad 800 polskich wsi nie zostanie nigdy zapomniane. To na naszej Świętokrzyskiej Ziemi narodziła się inicjatywa ustanowienia święta państwowego Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Inicjatywę ustawodawczą Polskiego Stronnictwa Ludowego jednogłośnie poparły wszystkie kluby parlamentarne i 13 października 2017 roku ustawę tę podpisał Prezydent Rzeczypospolitej. Święto jest obchodzone 12 lipca. Data nawiązuje do tragicznych wydarzeń z 1943 roku, do których doszło w Michniowie. 12 -13 lipca Niemcy dokonali krwawej pacyfikacji wsi, której mieszkańcy pomogli partyzantom Jana Piwnika "Ponurego". W dwóch akcjach zginęło 204 osoby, w tym kobiety i dzieci. W Kurzelowie zostali straceni wyłącznie mężczyźni. Ich listę przygotował dla okupanta pochodzący z Włoszczowy pracownik Urzędu Gminy w Kurzelowie.
Polska wieś miała wielki wkład w walkę o odzyskanie niepodległości i wolności. Chłopi walczyli, żywili miasta i dawali schronienie, za co zapłacili wielką cenę, której symbolem jest również osada w gminie Włoszczowa. Burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek podkreślał dzisiaj nad mogiłą pomordowanych mieszkańców Kurzelowa jak ważny jest obowiązek przypominania pamięci o wydarzeniach, które miały wielki wpływ na odzyskanie wolności przez nasz kraj. – Zginęli bo marzyli o wolnej Ojczyźnie. Dali świadectwo tej miłości. Dziękujemy tym, którzy pozwalają nam pamiętać o tym, co działo się 79 lat temu. Kurzelów dołączył do Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie - mówił.
O tym, że ta zbrodnia jest symbolem cierpienia i terroru na polskiej wsi podczas II Wojny Światowej przypomniało plenerowe widowisko w rynku osady przygotowane przez miejscowy Zespół Placówek Oświatowych, jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej, mieszkańców i Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych „Jodła” z Występ, którego sekcja oddała salwę honorową nad grobem ofiar pacyfikacji. W rocznicę tamtych wydarzeń, w Kurzelowie spotkali się w tym szczególnym miejscu kombatanci, rodziny ofiar, mieszkańcy, władze samorządowe gminy i powiatu, służby mundurowe, przedstawiciele – parlamentarzystów, instytucji i gminnych szkół Włoszczowy oraz ościennej gminy Krasocin (z Komornik i Oleszna). Obchody zgromadziły rekordową liczbę uczestników.
Wiele osób, zwłaszcza młodych, nie wie jak bardzo bolesny to temat - tragedia wsi polskiej podczas II wojny światowej była przez lata znana głównie w lokalnym kręgu i przesłonięta niemieckim ludobójstwem realizowanym w wielotysięcznych miastach oraz w fabrykach śmierci, jakimi były obozy zagłady. Tymczasem w tysiącach polskich wsi dochodziło przez całą okupację do strasznych zbrodni popełnionych przez niemieckiego oraz sowieckiego okupanta, to na wsi dokonało się także ludobójstwo popełnione przez nacjonalistów ukraińskich. W tamtych latach na terenach wiejskich mieszkało ponad 65% ogółu obywateli polskich. Badanie tych zagadnień jest bardzo trudne z oczywistych trudności źródłowych i całej specyfiki zbrodni okupantów popełnianych na terenach wiejskich – bardziej ukrytych, gdy mniej świadków lub ich zupełny brak, ilościowo często mniejszych niż te w ludniejszych miastach. Na wsi ginęli też głównie rolnicy, rzadko bywały tam wśród ofiar osoby szeroko znane, czy wręcz sławne. Z takich też względów łatwiej o zapomnienie. - Nie wolno nam do tego dopuścić. Pamięć o ofiarach pacyfikacji Kurzelowa nie zaginie, jeśli o niej nie zapomnicie! – apelował do zgromadzonych Dionizy Krawczyński, prezes Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych „Jodła”. Odczytał nazwiska pomordowanych. Przypominał o nich także Apel Poległych na „małym cmentarzyku”, gdzie władze, mieszkańcy i goście złożyli wieńce na mogile ofiar.
Oprawę muzyczną podczas Mszy Świętej i uroczystości przygotowała Orkiestra Dęta OSP w Kurzelowie pod batutą Krzysztofa Jończyka. Obchody są zasługą parafii, Sołectwa Kurzelów, ZPO, wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Jerzego Wiśniewskiego oraz kurzelowskiego Koła Gospodyń Wiejskich. Wydarzenie objął patronatem burmistrz Grzegorz Dziubek.
Jak przebiegała pacyfikacja Kurzelowa https://wloszczowa.pl/aktualnosci/krwawa-sobota-w-kurzelowie-79-rocznica-pacyfikacji-osady.html
Wideo http://www.tvwloszczowa.pl/film/79-rocznica-tragedii-kurzelowskiej,1281
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!