W szkołach gminy Włoszczowa uczą się już pierwsze dzieci z Ukrainy. Może być ich więcej. Spotkanie burmistrza z dyrektorami placówek oświatowych
Jak informowaliśmy wczoraj do gminnych szkół w mieście trafiły już pierwsze dzieci z Ukrainy. Chodzi o ZPO nr 1( sześcioro dzieci) i SP nr 2 (pięcioro dzieci). Zgodnie z przepisami dyrektorzy placówek muszą wszystkim chętnym zapewnić edukację szkolną. Mowa o uczniach, którzy realizują obowiązek szkolny, czyli od siódmego do osiemnastego roku życia. Żeby zapisać dziecko do szkoły, trzeba złożyć wniosek do dyrektora placówki - szkoły czy przedszkola. W przypadku, gdyby jednak nie było miejsca w szkole to dyrektor powinien poinformować opiekuna, aby zgłosił się do gminy i to gmina wskaże dostępne miejsca.
Uczniom z Ukrainy, którzy będą uczyć się w klasach razem z polskimi dziećmi, łatwiej będzie się zasymilować i odnaleźć w tej trudnej sytuacji. W przypadku, gdyby na danym terenie była większa liczba dzieci przybywających z Ukrainy, dyrektorzy szkół w porozumieniu z organami prowadzącymi będą tworzyli oddziały przygotowawcze, w których dzieci będą uczyły się w swoim ojczystym języku. Mali Ukraińcy mogą też liczyć na dodatkowe godziny języka polskiego, pomoc nauczyciela, który zna język ukraiński, zostaną również objęte pomocą psychologiczno - pedagogiczną.
Z ponad miliona uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy, którzy przyjechali do Polski, by tu znaleźć bezpieczny azyl, zdecydowana większość nie wysłała jeszcze dzieci do szkoły. Według wyliczeń rządu dokonanych na potrzeby procedowanej właśnie w Sejmie specustawy do szkół może trafić blisko 200 tys. dzieci. Jednak ukraińscy rodzice, przede wszystkim młode kobiety, jeszcze czekają z decyzjami, wynika to ze zmian miejsca pobytu lub adaptacji w nowej rzeczywistości i zaspokojeniu najbardziej podstawowych potrzeb.
O edukacji i opiece nad dziećmi z Ukrainy burmistrz Grzegorz Dziubek rozmawiał dziś z dyrektorami Samorządowego Centrum Oświaty, samorządowych szkół i przedszkoli oraz szkoły społecznej w Bebelnie, gdzie naukę ma podjąć czwórka dzieci z Ukrainy. - Nadrzędną potrzebą jest teraz zapewnienie bezpieczeństwa tym dzieciom i stworzenie warunków do integracji. W mojej ocenie nie wszystkie kryteria kształcenia uchodźców da się spełnić w obecnej sytuacji. Do mojej szkoły mają trafić dzieci z różnych roczników i trudno będzie zatrudnić asystentów nauczycieli, którzy pomogą im zdobywać wiedzę w języku ukraińskim - powiedział Jerzy Suliga, dyrektor SP w Bebelnie.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!