Runął mur kościelny w Bebelnie. Będzie nowe ogrodzenie
Jak już informowaliśmy w czerwcu kościół w Bebelnie w gminie Włoszczowa to perełka architektury drewnianej w regionie. Trafił tu z Konieczna. Niestety cenny zabytek szpecił zniszczony mur okalający świątynię. Mieszkańcy wzięli sprawę w swoje ręce, dopełnili wymagane formalności i zebrali fundusze. Pomógł dyrektor miejscowej szkoły Jerzy Suliga. Dzisiaj rozpoczęła się rozbiórka starego, zniszczonego muru.
Przypomnijmy raz jeszcze bogatą historię bebelskiej parafii, która powstała w XV wieku i pierwszy kościół był drewniany. Jak wiemy z Liber Beneficjorum Łaskiego, pod datą 1510 roku jest informacja , że we wsi „Bąbelno” był kościół parafialny pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i świętego Mikołaja.
Po pożarze około 1511 roku zbudowano nową świątynię. W latach 1548-1618 kościół był on w rękach innowierców. W 1657 roku okolicę spustoszyli Szwedzi, którzy wkroczyli do Bebelna w Wielkanoc i zniszczyli kościół. Świątynia była też kilkakrotnie rabowana. Z początkiem XVIII wieku zaszła konieczność budowy nowej. Jej fundatorami w 1745 roku byli Antoni i Karol Bystrzanowscy, dziedzice Bebelna.
Bebelno należało do rodu Długoszów, z którego pochodził historyk Jan Długosz. Pisze ksiądz Jan Wiśniewski w swej monografii o kościołach diecezji: „Parafia istnieje w XV wieku. Bebelno należało do Jana Długosza, ojca historyka; w połowie XV wieku ma tę wieś najstarszy z jego sześciu synów Janów – Jan Długosz."
Bebelno jest związane również z rodziną Stefana Żeromskiego - od Tekli Jackowskiej – prababki pisarza (zamężna z Walentym Jackowskim). Tu trzeba wymienić jej córkę Franciszkę Makólską z domu Jackowską. Franciszka była rodzoną siostrą babki Stefana Żeromskiego - Agnieszki Jackowskiej. Rodzina Jackowskich mieszkała w Bebelnie od 14 lutego 1821 roku. W tutejszym kościele pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny odbył się ślub Franciszki Jackowskiej z Franciszkiem Makólskim zamieszkałym w Kielcach, profesorem w Szkole Wojewódzkiej. Około roku 1831 Franciszek i Franciszka Makólscy opuścili wieś.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!