Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu 2025: Pamięć, Odpowiedzialność i Solidarność
Włoszczowa była na pół polskim, na pół żydowskim miasteczkiem. Bywało, że Żydów mieszkało tu więcej, niż Polaków. Obok bogatych właścicieli zakładów, hurtowych kupców, dobrze prosperujących rzemieślników, większości się nie przelewało. Młodzi myśleli o wyjeździe do Warszawy albo do Łodzi, a najlepiej to już do Ameryki, syjonistom sprzeciwiali się chasydzi, i tak toczyło się życie we Włoszczowie, aż do wojny…
W 1940 roku powstało pierwsze getto włoszczowskie, wkrótce drugie, a obydwa zostały zlikwidowane dwa lata później. Żydów z Włoszczowy i innych miasteczek Kielecczyzny wywożono do obozów koncentracyjnych, głównie do Treblinki. Okres wojenny przetrwało kilka żydowskich rodzin ukrywających się w sąsiednich wsiach. Zakończył się ważny etap w dziejach Włoszczowy, innych miasteczek, miast regionu i całego kraju. Unicestwiono sztetle, ich żydowskich mieszkańców i kulturę, którą budowali na styku z kulturą polsko-chrześcijańską.
W 1940 roku powstało pierwsze getto włoszczowskie, wkrótce drugie, a obydwa zostały zlikwidowane dwa lata później. Żydów z Włoszczowy i innych miasteczek Kielecczyzny wywożono do obozów koncentracyjnych, głównie do Treblinki. Okres wojenny przetrwało kilka żydowskich rodzin ukrywających się w sąsiednich wsiach. Zakończył się ważny etap w dziejach Włoszczowy, innych miasteczek, miast regionu i całego kraju. Unicestwiono sztetle, ich żydowskich mieszkańców i kulturę, którą budowali na styku z kulturą polsko-chrześcijańską.
Już 10 lipca 1940 r. Niemcy utworzyli we Włoszczowie getto. Zamknięto w nim blisko 4 tysiące osób, nie tylko Żydów z Włoszczowy, których w mieście było niecałe 3 tysiące, ale także mieszkańców Szczekocin, Przedborza i przesiedlonych z Włocławka, Łodzi i Wielkopolski. W zamkniętej dzielnicy było strasznie. Ci, którym udało się zachować trochę majątku mieli na jedzenie, inni musieli żebrać wyciągając przez płot ręce i błagając o kawałek chleba. Tak włoszczowskie getto trwało dwa lata, do czasu aż i tutaj dotarły komanda akcji Reinhardt.
12 września 1942 r. Niemcy zgromadzili na Rynku we Włoszczowie ponad 5 tys. osób, które następnie wpakowano do bydlęcych wagonów. W dokumentach obozu w Treblince odnotowany został przyjazd transportu z Włoszczowy – 16 września 1942 roku.
Włoszczowa dziś jest miastem. Więcej tu współczesności, niż śladów dawnych lat. Ale gdzieś jeszcze w ciasnych uliczkach zostało wspomnienie ciastek z cukierni Rozenberga czy smak śledzi od Bimki.
Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu obchodzony jest 27 stycznia, w rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2005 r. dzień ten ma na celu uczczenie pamięci ofiar pochodzenia żydowskiego pomordowanych w czasie II wojny światowej, jak też osób innych narodowości, których losy przypieczętował nazizm.
Wiosną 1943 roku od okupowanej Polski hitlerowskie Niemcy rozpoczęły "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej". Tak zaczęła się operacja "Reinhardt", której celem było wymordowanie ludności żydowskiej z pięciu dystryktów Generalnego Gubernatorstwa (warszawskiego, radomskiego, krakowskiego, lubelskiego i galicyjskiego). Pod koniec 1942 r. akcję rozszerzono na wcielony do Prus Wschodnich okręg białostocki.
Do realizacji zbrodniczego planu skierowali esesmanów zaangażowanych wcześniej w akcję T4 (mordowanie osób niepełnosprawnych). Jej szef, Christian Wirth, nadzorował działalność utworzonych specjalnie na potrzeby akcji "Reinhardt" ośrodków natychmiastowej zagłady, gdzie śmierć zadawano w komorach gazowych. Obóz w Bełżcu funkcjonował od marca do grudnia 1942 r., obóz w Sobiborze – od maja 1942 r. do października 1943 r., a obóz Treblinka II – od lipca 1942 r. do sierpnia 1943 r. Pochłonęły one ponad 1,5 mln istnień ludzkich. Ofiary akcji "Reinhardt" mordowano również w obozie koncentracyjnym i zagłady na Majdanku.
Łącznie podczas operacji "Reinhardt" w ciągu 18 miesięcy – od 17 marca 1942 r. do 4 listopada 1943 r. – Niemcy wymordowali ok. 2 mln Żydów. Większość zginęła jeszcze przed końcem 1942 r. Wśród ofiar było także ponad 100 tys. Żydów z Francji, Holandii, Niemiec, Austrii, Czech, Słowacji, Macedonii i Tracji, których Niemcy deportowali do Sobiboru, Bełżca i Treblinki.
W dystrykcie radomskim akcja „Reinhardt” rozpoczęła się najpóźniej. Niemcy przystąpili do niej w sierpniu 1942 r. Została ona przeprowadzona według scenariuszy sprawdzonych wcześniej w innych dystryktach – to co odróżniało ten dystrykt to duża liczba zakładów przemysłowych; dlatego też niemal w każdej miejscowości, w czasie akcji deportacyjnej podczas selekcji wybierano młodych Żydów i Żydówki do pracy w tych zakładach.
Znamy dane dotyczące zagłady ludności żydowskiej we Włoszczowie.
10 lipca 1940 roku.
Liczba żydowskich mieszkańców: 4000 osób (lipiec 1940 roku); 4279 osób (luty 1942 roku); 4277 osób (kwiecień 1942 roku); 75 osób ( Według listy Centralnego Komitetu Żydów Polskich 1946 rok). Z prawie 4,5 tysiąca została garstka.
Przesiedlenia do Włoszczowy: Przedbórz (wrzesień 1939 roku); Szczekociny (październik 1939 roku); Łódź (po wrześniu 1939 roku); Poznań (1939 rok, 200 osób); Włocławek (luty 1940 roku, 440 osób); okoliczne miejscowości (przed majem 1942 roku); Secemin (najprawdopodobniej przed 18 września 1942 roku, 200 osób); okoliczne miejscowości (wrzesień 1942 roku, 600 osób).
Kierunek deportacji: Cieszanów (lato 1940 roku; wszyscy wysłani, oprócz siedmiu, którzy zmarli na miejscu, wrócili z powrotem do Włoszczowy przed końcem roku); Skarżysko-Kamienna (lato 1942 roku, ponad 150 osób); obóz zagłady w Treblince (najprawdopodobniej 18 września lub 3 października 1942 roku, 5000 osób); Radomsko (9 lub 10 grudnia 1942 roku, 30 osób).
Likwidacja getta: 9 albo 10 grudnia 1942 roku.
Masowe egzekucje: po wrześniu 1939 roku, 80–90 osób; 14 grudnia 1942 roku.
Getto we Włoszczowie, składające się z dwóch oddzielnych części, utworzono 10 lipca 1940 roku. Część północna osadzona była wokół ulic: Sienkiewicza, Śliskiej i Targowej. Jego południowa część zajmowała głównie okolice ulicy Kilińskiego. Nie ma informacji co do tego, czy obie części getta były połączone ulicą, ani też jak wyglądała komunikacja między nimi. Sprowadzono tu nieznaną liczbę Żydów z okolicznych miejscowości (jednak część z nich do maja 1942 roku mieszkała w pobliskich osadach tj.: Kurzelów, Secemin, Radków, Oleszno, Pilczyca, Krasocin). Wewnętrznych granic getta pilnowała policja żydowska, natomiast zewnętrznych ukraińskie oddziały pomocnicze. Za próby jego opuszczenia zastrzelono kilka osób. Przekroczenie granicy dozwolone było jedynie za okazaniem przepustki, co dotyczyło także chrześcijan, chcących wejść na jego teren – niektórzy z nich mieszkali w obrębie getta.
Pewna liczba osób próbowała zbiec z getta, ale w wielu przypadkach plan się nie powiódł. Niektóre ucieczki organizowano przy udziale przekupionych Niemców. Za każdy taki incydent żandarmeria nakładała na społeczność żydowską kontrybucje z groźbą egzekucji.
Komendantem getta został podporucznik żandarmerii Kryjer, a nadzór nad mieszkańcami mieli sprawować także żandarmi Mantke (lub Mantko) i Klajmann. Wiele morderstw popełnionych na Żydach przypisuje się „Krwawemu” Julkowi Erdmanowi, folksdojczowi, który znany był z zabijania dla przyjemności. Między 1941 a 1942 rokiem zamordowano około 100 osób. Egzekucji dokonywano w domach ofiar lub na lokalnej szubienicy (nazywanej Górajek), która znajdowała się na obrzeżach miasta. Większość ofiar pozostaje anonimowa.
Przebieg akcji „Reinhardt”
Od lutego 1942 roku wszyscy mężczyźni uznani za zdolnych do pracy musieli wykonywać roboty przymusowe. W getcie mieszkało wtedy 4279 osób, z czego 1654 stanowili przesiedleńcy spoza Włoszczowy.
Latem do Skarżyska-Kamiennej wysłano dwie grupy robotników. Pierwsza liczyła 150 osób. Na zlecenie Urzędu Pracy w czerwcu przeprowadzono rejestrację kobiet w wieku od 15 do 55 lat. Lokalni rzemieślnicy, w szczególności szewcy, próbowali organizować się w szopy, o czym pisała Gazeta Żydowska z dnia 14 sierpnia 1942 roku, zaznaczając przy tym, że ci z Włoszczowy są najlepszymi specjalistami w swoim fachu. Ostatecznie jednak zgoda na utworzenie takiego warsztatu nie została wydana.
Prawdopodobnie 18 września 1942 roku niemieckie władze okupacyjne rozpoczęły likwidację getta. Nieco wcześniej sprowadzono tu około 200 Żydów z Secemina. Początkowo getto otoczyła żandarmeria. Następnie wyganiała ona ludzi z mieszkań, rabując przy tym znajdujący się tam dobytek. Potem mieszkańców getta ustawiono w czterech rzędach, ramię przy ramieniu. W czasie akcji zamordowano wiele osób, w tym kobietę i niemowlę, które właśnie urodziła. Następnie kolumna została popędzona przez ulicę Kilińskiego i Wiśniową, aż do stacji kolejowej, skąd odprawiono transport do obozu zagłady w Treblince. Ciała ofiar marszu załadowano na wozy. Do obozu zagłady w Treblince wysłano wtedy około 5000 osób.
Niemieccy okupanci pozostawili w getcie około 180 osób. Byli to głównie mężczyźni, osoby zamożniejsze, a także te, które uznano za zdolne do pracy. Porządkowali oni getto, a także pracowali w kamieniołomach. Po jakimś czasie zastrzelono od 80 do 90 z nich (w ich własnych mieszkaniach). W getcie szczątkowym pozostawiono około 30 osób, aż do 9 lub 10 grudnia 1942 roku, kiedy to przetransportowano ich do getta w Radomsku.
Od połowy XVI w. ważną rolę w kształtowaniu oblicza miasta Oświęcimia odgrywała społeczność żydowska, która wtedy zaczęła się tu osiedlać, w okolicy oświęcimskiego Zamku Piastowskiego. Jej liczebność rosła – także dlatego, że niektóre okoliczne miasta wprowadziły prawo de non tolerandis Judaeis, zakazujące Żydom osiedlania się w nich.
W drugiej połowie XIX w. Oświęcim ma już ponad 50 proc. obywateli narodowości żydowskiej. Wnoszą oni znaczny wkład w życie swego miasta, w języku jidysz zwanego Oszpicin. Angażują się nie tylko w sprawy o charakterze religijnym, kulturalnym, dobroczynnym i edukacyjnym, ale też politycznym. Te ostatnie zwłaszcza od 1867 r., gdy Żydzi otrzymali prawo zasiadania w radzie miejskiej, od tego czasu mając w niej liczną reprezentację. Przykładowo, w 1933 r. na 24 radnych połowa jest pochodzenia żydowskiego; pięć lat później jest ich ośmiu. Społeczność żydowska Oświęcimia stanowiła wtedy około 8 z 14 tys. mieszkańców (niemal 60 proc.).
Po wojnie, wedle danych z września 1945 r., do miasta wraca tylko 186 Żydów: oznacza to, że ocalał zaledwie co pięćdziesiąty. Potem, z miesiąca na miesiąc, ich liczba jeszcze spada; pod koniec 1946 r. jest ich tylko 40. W 1955 r. Oświęcim opuszczają ostatni żydowscy mieszkańcy: wyjeżdżają głównie do Izraela i USA. Za sprawą niemieckiego koncentracyjnego Auschwitz – Oświęcim stał się symbolem śmierci i cierpień.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!