Zabytkowy świątek przy ul. Partyzantów runął w 20.rocznicę strajku o krzyże. Zachowała się informacja o remoncie
- Minęło pół roku, jak były ministrant po pijanemu staranował samochodem liczącą ponad sto lat kapliczkę na ulicy Partyzantów we Włoszczowie. Od tego czasu słuch o figurce zaginął. Ale zguba się znalazła. Przez cały czas była w mieście. Pięknie odrestaurowana stoi w jednym zakładzie ślusarskim i czeka, żeby wrócić na swoje dawne miejsce - donosiło w 2005 roku Echo Dnia.
Co się wydarzyło? "5 grudnia 2004 roku wracający nad ranem włoszczowscy pielgrzymi z czuwania jasnogórskiego oniemieli z widoku, jaki zastali przy Szkole Podstawowej numer 1 na ulicy Partyzantów. Zabytkowa żeliwna kapliczka z 1902 roku leżała na ziemi z wywróconą do góry podstawą, zniszczonym kamiennym cokołem, roztrzaskanymi figurkami świętych, potłuczonym niemal w drobny mak ogrodzeniem, pękniętym krzyżem. Niektóre fragmenty leżały porozrzucane nawet przy rogu ulicy na Wolę Wiśniową, jakieś piętnaście metrów od kapliczki" - czytamy w prasowej relacji.
- Przyszliśmy zbierać śmieci, jak codziennie w tym miejscu. Patrzymy, a tu figurka leży przewrócona na bok, jakby ją coś wyrwało z betonu. Boże święty, pomyśleliśmy, co tu się stało! Kto mógł tak zbezcześcić ten święty krzyż?! - tak relacjonowali 6 grudnia 2004 roku pracownicy interwencyjni, którzy uprzątali śmieci. Wielu mieszkańców Włoszczowy doszukiwało się w tym incydencie nawet podtekstów związanych z obchodzoną w tym miesiącu 20 rocznicą strajku o krzyże.
W 2005 roku odnowiony krzyż znów stanął na swoim miejscu. W korpusie budowli ekipa remontująca zostawiła jednak ślad - informację o renowacji. Została odkryta wczoraj podczas demontażu krzyża, który po raz kolejny przejdzie remont. Tekst (w galerii) umieszczono w dwóch kopertach, które trafiły do szklanej butelki. Z kolei ta została zamocowana wewnątrz żeliwnego korpusu. Niestety, aby wydobyć tekst tej szklanej kapsuły czasu, trzeba było stłuc butelkę. To jednak na szczęście, bo zapis renowacji z przełomu 2004/2005, po obecnym remoncie wróci do budowli.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!