Włoszczowa. Modlitwy się przy relikwiach bł. rodziny Ulmów
Dziś ostatni dzień peregrynacji do Sanktuarium Matki Bożej Opiekunki Rodzin we Włoszczowie. - Po raz pierwszy w nowożytnej historii Kościoła możemy oddać cześć całej rodzinie, która została wyniesiona na ołtarze – mówił wczoraj biskup kielecki Jan Piotrowski. Cóż więcej miała rodzina Ulmów od innych mieszkańców Markowej? Taki sam dom jak inni. Tyle samo chleba. Taki sam majątek. Podobnie jak sąsiedzi utrzymywała się z pracy na roli. Miała jednak wiarę i miłość bliźniego. Nie mogła odmówić przyjęcia, gościny żydowskiej rodzinie - podkreślił hierarcha.
Biografowie błogosławionych akcentują, że Ulmowie byli życzliwi wobec innych i gotowi do pomocy. W ich życiu ważne miejsce zajmowała wiara. To z niej czerpali inspirację i siłę, by kierować się wobec innych miłosierną miłością. Świadectwem tego są podkreślenia odnalezione w osobistym egzemplarzu Pisma Świętego Józefa Ulmy. Na czerwono zaznaczył w nim sformułowania: „miłość Pana Boga i bliźniego” oraz „miłosierny Samarytanin”.
Relikwie, które przybyły do Włoszczowy wczoraj, dziś odjadą do Sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodziny w Kielcach.
Wiktoria, Józef Ulmowie i ich siedmioro dzieci byli jedną z wielu polskich rodzin, które w czasie II wojny światowej zdecydowali się ukrywać osoby pochodzenia żydowskiego. Tę decyzję przypłacili życiem. Ich historia stała się symbolem bohaterstwa i poświęcenia wielu Polaków, którzy postąpili w podobny sposób.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!