Włoszczowa – konsekracja kościoła pw. bł. Pawłowskiego z grona 108 Męczenników. Jedynego w Polsce
W minioną niedzielę 18 maja biskup kielecki Jan Piotrowski dokonał konsekracji kościoła we Włoszczowie pw. bł. Józefa Pawłowskiego z Grona 108 Błogosławionych Męczenników. To jedyny taki patron kościoła w Polsce i wyjątkowe sanktuarium budowane 17 lat. Parafia istnieje od 25 lat. Obecnie liczy 5 tys. wiernych.
To drugi kościół - sanktuarium we Włoszczowie, obok świątyni Matki Bożej Opiekunki Rodzin. Stało się tak na mocy dekretu bp. Jana Piotrowskiego z 26 stycznia 2016 r.
Niedzielna Msza Święta była pierwszą Eucharystią w nowym kościele, który symbolicznie otworzył kluczem proboszcz parafii ks. kan. Leszek Dziwosz, dziekan dekanatu włoszczowskiego. Konsekracja kościoła odbyła się w 105. rocznicę urodzin Papieża Polaka Jana Pawła II i w dniu inauguracji pontyfikatu Ojca Świętego Leona XIV. Leon XIII utworzył diecezję kielecką. W czasie jego pontyfikatu urodził się patron włoszczowskiej parafii (9 sierpnia 1890 roku).
Homilię wygłosił bp Jan Piotrowski. – Poświęcenie dokonuje się w czasie wielkanocnym, a więc w czasie intensywnego świadectwa wiary, że Jezus Chrystus żyje jako Zmartwychwstały Pan i Odkupiciel. Jednocześnie poświęcenie jest wyrazem trudu i świadectwa, że jako wierzący wciąż potrzebujemy godnego miejsca na spotkanie z Bogiem, który jest Miłością – mówił biskup.
Nawiązał do pierwszego przymierza Boga z Narodem Wybranym, kiedy Stwórca wskazał „święte miejsca na spotkanie ze sobą”. – W nowym przymierzu świętymi miejscami spotkania z Bogiem są kościoły i kaplice, te dawne i nowe, piękne w swojej architekturze i skromne, zwłaszcza te misyjne – zaznaczył.
Przywołał także słowa św. Ireneusza z Lyonu, że „chwałą Boga jest żywy człowiek”. Mówił o znaczeniu świątyni i świętości w życiu bł. ks. Józefa Pawłowskiego – jedynego takiego patrona kościoła w Polsce – i przypomniał jego życiorys.
Kościół o nowoczesnej bryle, przykrytej łamanym dachem, o pow. blisko 1000 m. kw. zaprojektowała inż. arch. Aneta Barańska z Krakowa. Świątynię tworzą nawa główna i dwie boczne, zakrystia oraz zaplecze, z toaletami. Budowla ma nowoczesne ogrzewanie gazowe. Przygotowano, coraz bardziej popularnej we współczesnych kościołach, specjalne zaplecze dla matek z dziećmi, z ekranem do śledzenia liturgii. Jest chór. Uwagę przykuwa kaplica Najświętszego Sakramentu w kształcie globu ziemskiego oraz chrzcielnica. Wykończenie świątyni stanowią mosiężne elementy oświetlenia i marmurowa Droga Krzyżowa. Całość komponuje się z prezbiterium.
Jego główną ścianę zdobi mozaika inspirowana frontonem bazyliki rzymskiej św. Pawła za Murami. To scena wyobrażająca Chrystusa Nauczyciela i słuchających go św. Piotra i św. Pawła. Projektantem i wykonawcą jest Ireneusz Menes, znany artysta z Łódzkiego. Patronowi świątyni dedykowana jest jedna z dwóch bocznych naw (prawa). Ks. dr Józef Pawłowski, rektor seminarium w Kielcach i wojenny proboszcz katedry, zasłynął z roztaczanej opieki nad ofiarami wojny. Rozdawał im odzież, żywność, pieniądze, odwiedzał ich w kieleckim więzieniu, z przemycanym Najświętszym Sakramentem. Aby pomagać polskim żołnierzom, którzy przebywali w obozach jenieckich na terenie miasta oraz więźniom Niemieckiego Zakładu Karnego przy ul. Zamkowej, został kapelanem Polskiego Czerwonego Krzyża. Ks. Pawłowski przenosił korespondencję, ułatwiał ucieczki. W swojej ryzykownej akcji pomocy wspierał zarówno Polaków, jak i Żydów. Ukrywał także chorych i rannych członków organizacji podziemnych. Dzięki niemu Caritas działająca przy parafii katedralnej od początku 1940 r., wydawała obiady dla ubogich. Został aresztowany 10 lutego 1941 r., trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, następnie do KL Dachau, gdzie 9 stycznia 1942 r. został zamordowany. Świadectwa więźniów poświadczają jego godną, niezłomną postawę. 13 czerwca 1999 r. podczas Mszy Świętej w Warszawie ks. Józef Pawłowski został wraz ze 108. polskimi męczennikami wyniesiony na ołtarze przez Jana Pawła II.
I w tym samym roku nieżyjący już ordynariusz kielecki ks. prof. Kazimierz Ryczan erygował we Włoszczowie nową parafię bł. męczennika. - Pan Bóg jest dobry - pokolenia wiernych zobaczą ostatnie słowa patrona na posadzce w jego sanktuarium.
Przez blisko 25 lat życie parafialne koncentrowało się w wybudowanej przez wiernych kaplicy (pierwszą świątynią był kościół Wszystkich Świętych na parafialnym cmentarzu). Stąd właśnie ruszyła wczoraj procesja do nowej świątyni. Parafianie pożegnali kaplicę, z którą tak się zżyli. Po modernizacji, będzie ona pełniła rolę domu parafialnego, dla licznych wspólnot i wiernych parafii.
Parafia to żywy Kościół przyszłości z dużą dynamiką wspólnot i grup duszpasterskich. Są to m.in.: Oaza Ruch Światło-Życie, Kościół Domowy, schola dziecięca „Boże Echo”, Papieskie Dzieła Misyjne Dzieci, schola młodzieżowa (często wspierana przez ewangelizujący zespół „Fabryka Bzu”), Apostolat Maryjny, 12 Róż Różańcowych, 6 Róż Różańcowych Rodziców Modlących się za Swoje Dzieci, Rycerze Kolumba, Koło Przyjaciół Radia Maryja, Krąg Biblijny, Zespół Parafialny Caritas. O zdrowie i sprawność dba Parafialny Uczniowski Klub Sportowy DEKO.
W uroczystości konsekracji uczestniczyło kieleckie prezbiterium (w tym dawni i obecni wikariusze parafii bł. J. Pawłowskiego, księża pochodzący z parafii, kanclerz kieleckiej Kurii Diecezjalnej ks. Marcin Jastrząb), budowniczowie, przedstawiciele instytucji i firm oraz służb mundurowych, a także samorządowcy, m.in burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek z małżonką Anetą.
Oprawę liturgiczną przygotowały grupy parafialne - Rycerze Kolumba, ministranci, grupy modlitewne, chór Niezastąpieni pod kierunkiem Mieczysława Króla.
Ksiądz proboszcz pragnął poświęcić kościół jesienią (ubiegłego roku). I słowa dotrzymał, bo wczorajsza aura w niczym nie przypominała wiosny. Maj był za to w sercach tych, którzy na uroczystość przybyli.
Iwona Boratyn
| Obrzęd konsekracji. Na początku Biskup Konsekrator święci wodę, ściany kościoła, ołtarz i wiernych. W tym akcie nawiązuje się do chrztu, który czyni z wiernych świątynię Ducha Świętego. Po Liturgii Słowa następuje namaszczenie olejem ołtarza i ścian kościoła. Olej święci się w Wielki Czwartek w katedrze, matce wszystkich kościołów. Namaszczenie nawiązuje do tradycji Starego Testamentu, namaszczania proroków i królów. Ołtarz namaszcza się, aby służył do sprawowania Najświętszej Ofiary. Namaszcza się ściany kościoła, bo ma być tylko Bogu oddany i Jemu służyć jako Jego dom. Po namaszczeniu okadza się ołtarz, biskupa, ściany kościoła i lud wierny. Na ołtarzu stawia się pięć kadzideł, a biskup powtórnie okadza ołtarz, obchodząc go dokoła. Dopiero po okadzeniu ołtarz nakrywa się nowym obrusem, dekoruje kwiatami, stawia się na nim świece. Do tak przygotowanej świątyni wnosi się zapalony paschał. Od niego zostają zapalone świece ołtarzowe, zacheuszki (lampiony umieszczone na ścianach, w miejscach, w których dokonano przed chwilą namaszczenia) oraz pozostałe świece. Uruchamia się w tym momencie oświetlenie elektryczne. Ostatnią część uroczystości stanowi liturgia eucharystyczna. |


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!