Wielkanocny koszyczek pani Hani
Od jutra, Wielkiego Czwartku, który w tym roku przypada na 6 kwietnia, Kościół rozpoczyna uroczyste obchody Triduum Paschalnego, w czasie którego wspomina mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W piątek o godz. 16 z kaplicy bł. Józefa Pawłowskiego we Włoszczowie ulicami miasta wyruszy Droga Krzyżowa. Po niej rozpocznie się liturgia Wielkiego Piątku. Jednym z ważniejszych dni jest Wielka Sobota. Lubianym zwyczajem jest wówczas święcenie pokarmów. W Kościele rzymskokatolickim zawartość koszyczków, w których produkty przynoszone są do święcenia w poszczególnych rejonach Polski różni się, we wszystkich przeważają stałe pokarmy symboliczne:
chleb – podstawowe pożywienie człowieka,
sól – ma zadanie chronić i oczyszczać,
chrzan – siła, zdrowie, gorycz Męki Pańskiej,
baranek – niewinność, ofiara, symbol Chrystusa,
jajko – symbol życia i czterech żywiołów, przy śniadaniu wielkanocnym domownicy dzielą się jajem i składają dobre życzenia,
ciasto – doskonała forma, nagroda po trudach postu, przedsmak nieba.
Jak widać wielkanocne tradycje są przenoszone z pokolenia na pokolenie od dawien dawna i wszystko ma swoje symboliczne znaczenie. Pani Hania Krys z Bebelna to prawdziwa mistrzyni w strojeniu koszyczka. Stara się symbolikę, ale też tworzyć niepowtarzalne ozdoby bo wielkanocna święconka to nie tylko pokarmy i łakocie.
Nad pisankami z różnych materiałów, zajączkami, czy świecznikami pani Hania spędza długie tygodnie. Praca się opłaca. Rękodzieła schodzą jak świeże bułeczki. (stroiki, pisanki, figurki, itp.). W domu gospodyni powstaje z przeróżnych materiałów mnóstwo dekoracji świątecznych, cieszących oko, których wykonanie wymaga precyzji, cierpliwości, talentu. Trafiają do kwiaciarni, przyjaciół i sąsiadów. Od progu drzwi tworzą wyjątkową atmosferę Wielkiej Nocy.
Najpiękniejsze dekoracje wielkanocne są naturalne i ekologiczne. Pani Hania inspiruje się przyrodą, krajobrazem za oknem, podszeptami serca. Tworzy kwiaty własnej duszy - dobro, które ma w sobie oddaje rękodziełu. Przez swoją twórczość stara się wskrzeszać dawne zwyczaje, podtrzymywać tradycję i przekazywać umiejętności następnym pokoleniom.
Pani Hania lubię ciszę i spokój, bowiem ta praca wymaga skupienia. Jej zajączki, kurki i pisklęta choć powstają w domowym zaciszu, to wędrują w świat. Wiecie, dlaczego tak jest? Wszystko to co widzi i wzbudza jakiś jej zachwyt, stara się przełożyć na dar dla innych.
W towarzystwie tak doświadczonych i wrażliwych twórców ludowych, można było nie tylko obserwować, jak tradycja łączy się z nowoczesnością, ale także spróbować wykonać coś samemu. Spróbujecie?
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!