Wielkanocna pomoc u Brata Alberta
Jaja, słodycze, pieczywo, przetwory, wędliny - to wszystko znalazło się na świątecznym wielkanocnym stole 115 podopiecznych Towarzystwa Pomocy Świętego Brata Alberta przy parafii Wniebowzięcia NMP we Włoszczowie.
Dla najuboższych możliwość wspólnoty ma szczególne znaczenie. Wielu z nich spędzało Wielkanoc samotnie. Wśród potrzebujących wsparcia byli także uchodźcy z Ukrainy, którzy także spędzali święta z dala od bliskich. - Żywność mogła trafić do świątecznego koszyka dzięki wspaniałym darczyńcom - podkreśla Krystyna Dudkiewicz z Towarzystwa Pomocy Świętego Brata Alberta i pokazuje listę darczyńców.
Są na niej: Zakład Masarski Macieja Pierzchnicy, "Marboj" Marka Suligi z Nieznanowic, Zakład Mięsny Agnieszki Ziółkowskiej w Baryczy ( Łódzkie), Hurtownia "Sad" Agaty i Dawida Piechotów z Dankowa Dużego, włoszczowskie firmy cukiernicze Krzysztofa Musiała, Tomasza Sosnowskiego i Cezarego Migonia oraz prezes OSM Włoszczowa Ryszard Pyzior. - Podarowanej żywności starczy również na kolejne paczki, które chcemy przygotować na początku maja - mówi Danuta Ameryk z Towarzystwa Pomocy Świętego Brata Alberta.
A to nie jedyna pomoc na tegoroczną Wielkanoc. W Wielką Sobotę w parafiach włoszczowskich odbyła się kwesta na rzecz potrzebujących. - Udało się zebrać 7423, 57 zł - podaje Bogusław Murzynowski, prezes TPBA.
Z pomocy Towarzystwa na co dzień korzysta ponad 200 osób. - Jeśli są uchodźcy z Ukrainy, którzy szukają pomocy, bardzo serdecznie zapraszamy - zachęca Danuta Ameryk.
Jak zaznacza dyrektor Ośrodka Pomocy we Włoszczowie Marta Grabiec każda nawet najmniejsza darowizna się liczy! Dzięki temu wiele rodzin mogło zasiąść do wielkanocnego stołu. - Towarzystwo nie zapomina o swoich podopiecznych. Istnieje po to, żeby nieść wsparcie i nie może dopuścić do tego, by kogoś pominąć. Nie każdy ma w życiu tyle szczęścia, aby mógł pozwolić sobie na suto zastawiony stół. Jednak na szczęście są wspaniali i oddani członkowie Towarzystwa oraz kuchnia Brata Alberta wspomagana przez włoszczowski samorząd, o której nie zapominają darczyńcy - mówi Marta Grabiec.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!