W najbliższy piątek czytamy “Nad Niemnem”, czyli XII Narodowe Czytanie
W tym roku czytamy „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej. Obchodzimy 160. rocznicę wybuchu powstania styczniowego i stąd wybór lektury pokazującej, że powstanie było „efektem tego romantycznego ducha, który wtedy się rodził, tej (…) niezgody na niewolę, na tyranię, tego pragnienia wolności, które tak bardzo rozgorzało wtedy w Polakach, zwłaszcza w ludziach młodego pokolenia”.
8 września o godz. 11 na włoszczowskim Rynku czytać będą burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek, przedstawiciele kapeli Włoszczowskie Muzykanty, Klubu Senior+, Dyskusyjnego Klubu Książki, klubu quillingowego Zakręcone Babki, oraz nauczycielka z uczniem ze Szkoły Podstawowej w Chlewicach.
Choć kojarzona głównie z literaturą, Eliza Orzeszkowa większość swojego życia spędziła na działalności społecznej. Dramatyczne doświadczenie powstania styczniowego sprawiło, że stała się gorącą orędowniczką wprowadzania programu pozytywistycznego.
Akcja powieści Elizy Orzeszkowej „Nad Niemnem” rozgrywa się ponad dwadzieścia lat po wybuchu i klęsce powstania styczniowego. W pamięci bohaterów, jak i samej autorki, jest to jednak wydarzenie wciąż żywe, determinujące ich świat oraz mające ogromny wpływ na ich decyzje i sposób postępowania. Pod tym względem powstanie, ukazane w retrospekcjach i poprzez symbole, odgrywa w „Nad Niemnem” znaczącą rolę. Powieść publikowano po raz pierwszy w odcinkach na łamach „Tygodnika Ilustrowanego” od stycznia do grudnia 1887. W postaci książkowej "Nad Niemnem" ukazało się w edycji warszawskiego Gebethnera i Wolffa w roku następnym. Autorka odniosła zdecydowany sukces. Jeszcze w czasie druku utworu w "Tygodniku" czytelnicy z niecierpliwością oczekiwali na kolejne odcinki nadniemeńskiej epopei. Poddawali się nie tylko artystycznym urokom powieści, ale również odczytywali jej patriotyczny podtekst.
W dniu wybuchu powstania styczniowego Eliza Orzeszkowa miała niespełna dwadzieścia lat. Już wówczas aktywnie interesowała się sprawami publicznymi, uczestnicząc w rozmowach i dyskusjach na tematy istotne dla narodu polskiego. Była obecna w chwili, w której Romuald Traugutt obejmował dowództwo nad oddziałami powstańczymi
W czasie zrywu udzielała pomocy powstańcom i umożliwiła ucieczkę poza granice zaboru dyktatorowi powstania Romualdowi Trauguttowi. Orzeszkowa mówiła, że powstanie styczniowe było tym dłutem, które uczyniło z niej pisarkę.
Upadek powstania był trudnym doświadczeniem dla Elizy. Jej mąż - Piotr Orzeszko - udział w patriotycznym zrywie przypłacił utratą majątku i zsyłką. Orzeszkowa nie podążyła za nim - wyjechała do rodzinnego majątku na Mikowszczyźnie w okolicach Grodna. Kiedy wróciła w rodzinne strony, okazało się, że majątek został bardzo zadłużony przez poprzednich zarządców.
Przyszła pisarka próbowała gospodarować rodzinnymi dobrami, ale wysokie kontrybucje nałożone przez carat po powstaniu, doprowadziły do tego, że musiała sprzedać dom. Czas spędzony na Mikowszczyźnie był bardzo istotny w życiu Orzeszkowej. Pochłonięta programem pozytywistycznym organizowała ochronki oraz naukę czytania i pisania dla dzieci chłopskich. Postanowiła i sama również zdobywać wiedzę.
W czasie jednej ze swoich wędrówek po Grodzieńszczyźnie przybyła do majątku Miniewicze. Przebywając tam, słuchała wielu opowieści o udziale w powstaniu styczniowym miejscowej ludności. Wielkie wrażenie zrobiła na niej również pracowitość mieszkańców pobliskiej wsi Bohatyrowicze, od których poznała legendę o Janie i Cecylii. Niezwykłość otoczenia, w tym piękno przyrody, znalazły odbicie w najsłynniejszej powieści pisarki pt. "Nad Niemnem", która stała się kanonem polskiej powieści pozytywistycznej.
Orzeszkowa z oburzeniem odrzucała opinie uznające bohaterów styczniowych za szkodliwych szaleńców, uważała powstanie za akt konieczności historycznej, wskazywała na głęboki sens tradycji niepodległościowej. Przykładem jest zbiór Gloria victis, z tytułowym opowiadaniem, był polemiką z całym nurtem lojalistycznym, „realistycznym” i ugodowym (także narodowych demokratów), który uaktywnił się na fali wydarzeń 1905 r.. Zwierzała się, że będzie to szereg opowiadań w formie beletrystycznej, który by z wiernością możliwą, bez fanatyzmu politycznego, lecz z gorącym umiłowaniem ówczesnych idei i czynów moment ów odzwierciedlały.
Powieść Orzeszkowej doczekała się dwóch ekranizacji. Po raz pierwszy „Nad Niemnem” zostało nakręcone w 1939 r. przez Wandę Jakubowską i Karola Szołowskiego. Niestety w czasach II wojny światowej film zaginął i nie doczekał się premiery kinowej, pierwotnie zaplanowanej na 5 września 1939 r. Do dziś krążą plotki, że negatyw został zakopany w piwnicy jednego z budynków na Żoliborzu. Nigdy jednak go nie odnaleziono.
Druga adaptacja powstała dopiero w 1987 r., a jej reżyserem był Zbigniew Kuźmiński. Rok później film podzielono na odcinki i zrealizowano na jego podstawie serial. W rolach głównych wystąpiły kultowe gwiazdy polskiego kina: Katarzyna Pawlak, Adam Marjański oraz Marta Lipińska.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!