W Dachau był więźniem z numerem obozowym 25286. We Włoszczowie ma sanktuarium. Mija 84 lata od męczęńskiej śmierci ks. Józefa Pawłowskiego
Niósł pomoc w więzieniu kieleckim osobom wysiedlonym i uchodźcom. Nie zabrakło mu odwagi pracy duszpasterskiej, wierni zapamiętali patriotyczne kazania ks. Józefa Pawłowskiego w Bazylice Katedralnej. Jego życiowym mottem, które miał wypowiedzieć w obozie w Dachau były słowa. „Pan Bóg jest dobry. Z najbardziej beznadziejnych sytuacji, znajdzie zawsze niespodziewane, radosne wyjście”.
Aresztowany przez gestapo 10 lutego 1941 roku. Trafił do Auschwitz, zaś później do Dachau. Umarł śmiercią męczeńską 9 stycznia 1942 roku. 13 czerwca 1999 roku św. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym.
W wojennej pożodze zaginęły osobiste rzeczy rektora Seminarium Duchownego i proboszcza kieleckiej katedry. Po bohaterskim duchownym jest zaledwie kilka wspomnień, garstka listów i rękopisów konferencji wygłoszonych do alumnów. Kilka z tych listów przysłał z obozu do najbliższych. Zachował się zeszycik do geografii i kartka pocztowa wysłana z Kairu do matki. Ma jednak coś wyjątkowego - włoszczowska parafia jest miejscem diecezjalnego sanktuarium bł. ks. Józefa Pawłowskiego, które 10 lat temu ustanowił biskup kielecki Jan Piotrowski w 2016 r. Hierarcha konsekrował nową świątynię 18 maja 2025 roku.
W 2025 roku minęła 135 rocznica urodzin bł. ks. Józefa Pawłowskiego. Ksiądz Józef Pawłowski urodził się 9 sierpnia 1890 roku w Proszowicach. Tam dorastał i tam również chodził do szkoły. Później uczył się również w Pińczowie. W 1906 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach. Studia teologiczne kontynuował w 1911 roku w Innsbrucku w Austrii u Jezuitów. Dwa lata później został kapłanem, a święcenie przyjął z rąk biskupa kieleckiego Augustyna Łosińskiego. Przed wybuchem II wojny światowej z powrotem wyjechał do Austrii.
Pierwszą kielecką parafią na jaką trafił po swoim powrocie w 1916 roku była parafia w Kluczewsku. Posługiwał tu zaledwie kilka miesięcy, ponieważ został profesorem w seminarium. W 1929 roku objął stanowisko dyrektora Związku Misyjnego Diecezji Kieleckiej. Siedem lat później ksiądz Józef Pawłowski został mianowany rektorem kieleckiego seminarium, a w 1939 roku – proboszczem parafii katedralnej. Założył m.in. specjalny szpital w gmachu Seminarium Duchownego, w którym leczono polskich żołnierzy. Kapłan był kapelanem Polskiego Czerwonego Krzyża i mógł dzięki temu odwiedzać obozy jenieckie, pomagając Polakom.
Parafia błogosławionego zaprasza do wspólnej modlitwy w 84. rocznicę śmierci ks. Józefa Pawłowskiego, której będzie przewodniczył ordynariusz diecezji kieleckiej ks. Jan Piotrowski.
Iwona Boratyn


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!