Tańcowisko na Klekocie. Dawna tradycja z radosnym, letnim festynem. Kto nie był, niech żałuje
W sobotę 5 lipca brzegi zbiornika i molo wypełniały się spacerującymi mieszkańcami, których głowy zdobiły ręcznie plecione wianki. Ciepły wieczór sprzyjał wspólnym spotkaniom, rozmowom, biesiadowaniu. Przy tym nie brakowało muzyki, radości i plenerowej kuchni.
Zwieńczeniem wieczoru było wspólne puszczanie wianków na wodę. Ten piękny i stary zwyczaj, wywodzący się z dawnych pogańskich obrzędów, symbolizuje dziewczęcą niewinność, młodość i gotowość do małżeństwa. Wianki z zapalonymi świecami, niesione nurtem wody, stworzyły na tafli zbiornika malowniczy widok. Ale nie były to jedyne atrakcje Nocy Świętojańskiej.
Dlaczego zioła nabierają czarodziejskiej mocy i co daje kwiat paproci? Noc Kupały, a potem świętojańska, charakteryzują się bogatą obrzędowością, licznymi wierzeniami, praktykami magicznymi i wróżbami. Znasz? Przypomnijmy choćby jeden. Wyplatanie wianków w noc Kupały było zadaniem przede wszystkim dziewcząt. Młodzi mogli tej nocy bez swatów połączyć się w pary. Temu właśnie służył obrzęd puszczania wianków.
Młode niewiasty plotły wianki, ze wskazanych przez starsze kobiety kwiatów i magicznych ziół, wpinały w nie płonące łuczywo (dziś świecę)i w zbiorowej ceremonii ze śpiewem i tańcem powierzały wianki wodom rzek, stawów i strumieni. Poniżej czekali chłopcy, którzy – czy to w tajemnym porozumieniu z dziewczętami, czy też liczący na łut szczęścia – próbowali wyłapywać wianki. Każdy, któremu się to udało, wracał do świętującej gromady, by rozpoznać właścicielkę wyłowionej zdobyczy. W ten sposób dobrani młodzi mogli kojarzyć się w pary bez obrazy obyczaju swatania przez starszych. Jeśli płomień unoszony przez wianek zgasł, odczytywano to jako wróżbę staropanieństwa. Gdy zaś wianek utkwił w zaroślach i żaden z chłopców go nie odzyskał, wróżono, że właścicielka jeszcze długo poczeka na męża.
Ten zwyczaj można było poznać dzięki warsztatom, które poprowadziło KGW Bebelanki. Uczestnicy mogli wykazać się pomysłowością, zręcznością i kreatywnością, wykorzystując różnorodne materiały do ozdobienia wianków.
Skoro mowa o wianku to trzeba w trakcie świętowania koniecznie trzeba mieć takowy na głowie. Panie i te małe, i te duże paradowały z okazałymi wiankami po Klekocie.
Te słowiańskie obchody to nie tylko wianki. A poszukiwanie kwiatu paproci? Wierzono, że w noc świętojańską o północy, na krótko rozkwita kwiat paproci. Jednym z elementów nocy Kupały i nocy świętojańskiej było poszukiwanie kwiatu paproci przez młode pary spacerujące po lesie. Kwiat paproci jest mityczną rośliną, która posiada ogromną moc oraz przynosi szczęście i bogactwa temu kto go zerwie.
Warto też wiedzieć, że ziołom przypisywano tej nocy szczególne znaczenie. Toteż na Klekocie można było w sobotni wieczór napić się ziołowej herbatki dla relaksu i zdrowia.
Do tańca zagrali: zespół Na Styku, Włoszczowskie Muzykanty, zaśpiewał solista Wojciech Zawadzki.
Odbył się pokaz grupy tanecznej Flex z włoszczowskiego Domu Kultury.
Na zbiorniku Klekot oficjalnie został otwarty sezon kąpielowy ze strefą rowerków wodnych i kajaków. Bezpieczeństwa wypoczywających będą strzec ratownicy OSiR.
Wydarzenie zorganizowali: Gmina Włoszczowa, Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz Dom Kultury. Tańcowisko prowadziła dyrektor OSiR Jolanta Tyjas.
Wideo TUTAJ
Iwona Boratyn


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!