Tablica w Rynku upamiętnia żydowskich mieszkańców Włoszczowy
Przed wojną społeczność żydowska stanowiła ponad połowę mieszkańców Włoszczowy. Teraz, w 80 rocznicę Akcji Reinhardt samorząd miasta przypomina o relacjach, które w małym miasteczku łączyły dwa narody. Przyczynkiem do tego są wydawnictwo - “Namiot Salomona. Opowieść o cadyku rodem z Włoszczowy” oraz pamiątkowa tablica przy jednej ze studni.
W 1921 roku, czyli wiek temu, Żydzi stanowili ponad 53 procent ludności miasta. Przez kilka wieków Żydzi odegrali niebywałą rolę we Włoszczowie także w okresie między wojennym. Zasiadali w Radzie Miejskiej, organizowali pomoc w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Była to społeczność zasymilowana z całą ludnością miasta. We włoszczowskiej radzie Miejskiej zasiadali obywatele wyznania Mojżeszowego. To oni m.in. decydowali o budowie pierwszej w mieście szkoły powszechnej ( obecnej Jedynki).
Tablica stanął na włoszczowskim Rynku, obok studni. Miejsce wybrano przemyślanie, bo z dawnych studni w centrum miasta korzystali kiedyś wszyscy mieszkańcy Włoszczowy - bez względu na wyznanie i pochodzenie. W tradycji hebrajskiej studnia jest także symbolem mądrości.
Tablica ma podkreślić wkład Żydów włoszczowskich w rozwój miasta. Wielu z nich po II wojnie światowej i Holokauście do domu już nigdy nie wróciło. Oddajemy więc hołd ofiarom Holokaustu. W zorganizowanych przez Niemców transportach od 12 września i w październiku 1942 roku wywieziono do obozów zagłady ponad 4 tysiące Żydów włoszczowskich. Trafili m.in. do Treblinki. Ci, którzy przeżyli II wojnę w zdecydowanej większości wyemigrowali. Ostatni mieszkańcy wyznania Mojżeszowego odeszli pod koniec XX wieku.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!