Ta nagła śmierć poruszyła nas wszystkich. Odszedł Robert Jedliczka pasjonat historii, koni i łowiectwa
Nie żyje sławny włoszczowski jeździec i hodowca koni. Tak niedawno, bo przecież latem tego roku, cieszyliśmy się, ze Robert Jedliczka będzie starostą Gminnych Dożynek. Uśmiechnięty, pełen werwy, odważny, kopalnia pomysłów i bardzo życzliwy dla ludzi. Wiadomość o jego nagłej śmierci w dniu 26 grudnia okryła wielu mieszkańców miasta i gminy żalem. Trudno uwierzyć, że nie ma go już wśród nas. 24 grudnia wziął udział w tradycyjnym wigilijnym polowaniu. Po raz ostatni...
Robert Jedliczka (ur. 1968 we Włoszczowie), był absolwentem włoszczowskiego Technikum Rolniczego, wnukiem Zygmunta i Heleny Jedliczków (dziadek był leśniczym w Lasocinie w powiecie opatowskim, należał do Armii Krajowej ps. „Harnaś” i w jego leśniczówce chronili się partyzanci). Zygmunt Jedliczka pod koniec 1939 pomógł ukryć się przed niemiecką obławą 80-osobowemu oddziałowi konnemu majora Henryka Dobrzańskiego, słynnego „Hubala”. Robert był prawnukiem Sergiusza Niemojewskiego - właściciela dóbr włoszczowskich.
Rolnik, pasjonat rekonstrukcji historycznych, miłośnik koni (prezes Staropolskiego Związku Hodowców Koni w Kielcach) i myślistwa. Od 2015 roku na jego włościach działa Fundacja „Folwark Podzamcze" - organizator Hubertusa Ziemiańskiego.
Fundacja „Folwark Podzamcze” to organizacja, której nazwa nawiązuje do historycznego określenia majątku ziemskiego na włoszczowskim Podzamczu. Folwark Podzamcze przez pięć wieków był miejscem mającym dla Włoszczowy i jej okolic ogromne znaczenie społeczne, gospodarcze i kulturowe. Przywrócenie tej dawnej roli Podzamcza stało się jednym z moich największych marzeń rodziny Jedliczków. Fundacja dąży także do zwiększenia atrakcyjności turystycznej miasta i regionu oraz jego rozwoju w oparciu o historię i piękno przyrody. Hubertus Ziemiański to wydarzenie, które nawiązuje do tradycji polowań z przełomu XIX i XX wieku, organizowanych na Podzamczu. Stanisława Niemojewskiego nazywano atamanem i jeźdźcem nad jeźdźcami, Sergiusz był mistrzem w biegach myśliwskich i urządzał sławne polowania, a Konrad należał do najlepszych strzelców Rzeczypospolitej. Niemojewscy herbu Wieruszowa odegrali ważną rolę w historii Włoszczowy i okolic. Ród wziął początek w I poł. XVIII wieku w Wielkopolsce od Antoniego Niemojewskiego. Tadeuszowi Jedliczce, ojcu Roberta, udało mu się zachować Podzamcze, któremu poświęcił niemal całe swoje życie, co było naprawdę bardzo trudne w PRL -u.
Obejrzyj https://www.youtube.com/watch?v=ssvUe1qWxCg
Gospodarstwo rolne nastawione jest na hodowlę koni (ma ich około 50) i produkcję roślinną prowadził razem z żoną Agatą. Pasje rodziców podzielają dzieci, synowie - Tadeusz i Hubert oraz córka Helenka.
Żonie Agacie, Dzieciom, Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy głębokiego żalu.
Zawsze myśląc o Robercie będziemy mieć w pamięci i sercach chwile, kiedy w swoim jeździeckim stroju odbiera medale króla polowania, goni za lisem, wjeżdża na pokot podczas Hubertusa Ziemskiego, paraduje w galowym mundurze Polskiego Związku Łowieckiego, uczestniczy w brawurowej szarży Ułanów Litewskich, wychodzi z kaplicy parafialnej i całuje dożynkowy chleb.
Robercie, będzie nam Cię strasznie brakować!
Kondolencje dla całej Rodziny złożył na swoim profilu fb zarząd Stowarzyszenia Spalski Hubertus Jeździecki:"26 grudnia 2023 r. odszedł niespodziewanie z grona myśliwych i jeźdźców ś.p. Robert Jedliczka. Wielu jeźdźcom i myśliwym była dobrze znana jego postać, nierozerwalnie złączona z urokiem Folwarku Podzamcze - Włoszczowa z dźwiękiem trąbek myśliwskich i tętentem koni. Ukochał konie i łowiectwo. Z pietyzmem pielęgnował tradycje jeździeckie i myśliwskie. Jako serdeczny przyjaciel i niezrównany gospodarz otoczony był ogólną sympatią. Niech Ci Drogi Robercie ten inny świat, do którego się przeniosłeś, stanie się prawdziwą „krainą wiecznych łowów”, które tak gorąco umiłowałeś".
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!