Rośnie mur kościelny w Bebelnie
Świątynia w Bebelnie i jej teren są wyjątkowo bogate w historie. Wystarczy otworzyć bramę (jeszcze jej nie ma, ale znów będzie) i wejść na przykościelny plac, gdzie był zapewne również cmentarz. Znajdowały się tu płyty nagrobne: Józefa Donacińskiego proboszcza w Bebelnie (zm. 1822) oraz Tekli z Czaplickich Jackowskiej (zm. 1830).
Bebelno związane z Janem Długoszem ma też na kartach przeszłości rodzinę Stefana Żeromskiego - właśnie od Tekli Jackowskiej – prababki pisarza (zamężna z Walentym Jackowskim). Jackowscy mieli córkę Franciszkę Makólską z domu Jackowską. Franciszka była rodzoną siostrą babki Stefana Żeromskiego - Agnieszki Jackowskiej. Rodzina Jackowskich mieszkała w Bebelnie od 14 lutego 1821 roku. W tutejszym kościele pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny odbył się ślub Franciszki Jackowskiej z Franciszkiem Makólskim zamieszkałym w Kielcach, profesorem w Szkole Wojewódzkiej. Około roku 1831 Franciszek i Franciszka Makólscy opuścili wieś.
To jest jak wyspa na oceanie. Można całkowicie odciąć się od rzeczywistości. W dziejach swoich obiekt sakralny we wsi ulegał zmianom. Za każdym razem powstawał w innej odsłonie. Obecny trafił tu z Konieczna. Fundatorami byli w 1745 roku byli Antoni i Karol Bystrzanowscy, dziedzice Bebelna. Dookoła cisza, łąki, widać szkołę.
Stary mur kościelny został rozebrany. Trwa budowa nowego ogrodzenia świątyni. Łączy ze sobą nowoczesność, ale nawiązuje do tradycji - stąd materiał przypominający kamień. Na razie wyrasta przed frontem świątyni.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!