Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej

159 rocznica wybuchu powstania styczniowego

Ocena 0/5

Napoleon Zygmunt Rzewuski - autor obozowych wspomnień z lat roku 1863 i 1864", jednen z najmłodszych dowódców powstania styczniowego, który pochodził z ziemi włoszczowskiej, przez cztery miesiące nie dał się osaczyć ścigającym go Moskalom. W pierwszą rocznicę powstania tak ich postraszył, że wytoczyli armaty na rynek w Kielcach. - Jako jeden z ostatnich zaprzestał walki - napisała w rocznicę narodowego zrywu "Gazeta Wyborcza".  Zygmunt Napoleon Rzewuski herbu Krzywda dowodził w powstaniu styczniowym oddziałem, który liczył około 120 osób - składał się z pięciu plutonów krakusów i jednego plutonu kozaków. Powstańcy walczyli pod Mieronicami. Napoleon bił się też pod Nieznanowicami. Pochodził z Kozłowa.

Jak już pisaliśmy w ubiegłym roku Adam Malicki wraz z Anną Błachucką opracowali wspomnienia powstańca styczniowego - Napoleona Krzywdy Rzewuskiego. Zostały uzupełnione o opracowanie biograficzno-genealogiczne ciekawszych postaci tej gałęzi rodu Rzewuskich oraz o korespondencję rodziny.  Powstańcze wspomnienia wydała Drukarnia Kontur - "Całość imponuje zakresem i wnikliwością kwerendy przeprowadzonej zarówno w archiwach państwowych, jak i prywatnych. Zdjęć, skanów dokumentów, grafik i map jest w książce blisko dwieście, z czego większość dotychczas była niepublikowana! Część epistolograficzna z pewnością zachwyci tych czytelników, którzy cenią piękno i elegancję stylu dawnych listów. Wszystkie części książki (ikonograficzna, wspomnieniowa, biograficzna i epistolograficzna) tworzą razem wspaniały obraz epoki, zwłaszcza tej części ziemiaństwa, która w okresie po powstaniu styczniowym próbowała się odnaleźć i niejako zdefiniować od nowa swoją społeczną rolę. Bonusem dla czytelników zainteresowanych Włoszczową i okolicami będą, z pewnością, te fragmenty powstańczych wspomnień, w których pojawiają się nazwy lokalnych miejscowości. Warto również wspomnieć o mało znanym fakcie, że rodzina Rzewuskich związała swe losy także z Włoszczową, a Mateusz Michał Rzewuski dzierżawił włoszczowskie dobra zanim te przeszły w ręce Niemojewskich. Więcej, oczywiście, znajdziecie Państwo w książce, która ukaże się pod koniec września. Za ilustrację wpisu i zapowiedzi wydawniczej niech posłużą projekty okładek” - napisał regionalista Michał Staniaszek, właściciel Drukarni Kontur.

159 lat temu, 22 stycznia 1863 roku rozpoczęło się Powstanie Styczniowe. Bezpośrednią jego przyczyną był pobór do rosyjskiego wojska przeprowadzony niespodziewanie w Królestwie Polskim w połowie stycznia. Powstanie Styczniowe było największym polskim zrywem niepodległościowym w XIX wieku. Złożyło się na nie około 1200 bitew i potyczek. W trwających do jesieni 1864 roku walkach wzięło udział ponad 200 tysięcy powstańców. Strzelby i kosy przeciwko armatom i karabinom. Rosyjska przewaga militarna, publiczne egzekucje, brak zainteresowania powstaniem przez dużą część chłopstwa przyczyniły się do upadku powstania. Polaków dotknęły liczne represje m.in. konfiskata majątków szlacheckich, wysokie kontrybucje, a przede wszystkim aktywna rusyfikacja.

Fragment z umieszczonych w książce wspomnień Napoleona Zygmunta Rzewuskiego.

Jest to opis ucieczki Edwarda Anderliniego, pseudonim Morok z… włoszczowskiego więzienia. Anderlini w czasie powstania styczniowego, w kwietniu 1864 r. objął dowództwo nad odziałem Napoleona Zygmunta Rzewuskiego, kiedy ten udał się na urlop do Krakowa. Pod dowództwem Anderliniego odział powstańców stoczył swe ostatnie walki. Oddział został rozbity (prawdopodobnie pod Bebelnem 8 kwietnia 1864), a Anderlini otoczony przez kozaków i wzięty do niewoli. Tak opisuje to wydarzenie Rzewuski:

 "Przyprowadzono go do Włoszczowy, gdzie osadzono w więzieniu. Nie przyznawał się naturalnie, iż jest Morokiem. W celu wydobycia z niego tego wyznania zaraz na wstępie śledztwa wsypano mu sto kozackich knutów, a gdy to nie odniosło pożądanego skutku, zawieszono śledztwo w zamiarze przewiezienia go do Kielc i oddania do godnych rąk oprawcy-renegata, majora Bentkowskiego, z obietnicą porcji stu batów dziennie, dopóki się nie przyzna. Od tej jednak ostatniej, a w następstwie i szubienicy, uwolnili go zacni okoliczni włościanie, ułatwiając mu ucieczkę. Potrafiwszy skomunikować się z nim w więzieniu, umówili dzień ucieczki. Był to dzień jarmarkowy, w którym miasteczko roiło się masą okolicznego lulu. Wydostawszy się cudownym sposobem o szarej godzinie z więzienia Morok wpadł do sieni jakiegoś domku w bocznej uliczce, gdzie na niego dwóch włościan oczekiwało, ogolił przygotowaną na ten cel brzytwą, na sucho i po ciemku ogromne wąsiska i brodę, i przebrany w chłopską białą sukmankę, dosiadłszy dostarczonej mu chudej szkapy, wyjechał z miasta. Udając pijanego przejechał rogatkę, gdzie stojący na warcie kozak na pożegnanie złajawszy go porządnie w niedobieranych wyrazach po swojemu za tak późny powrót z jarmarku i do tego w stania nietrzeźwym, przylepił mu kilka odlewanych batów. Po dwóch tygodniach ukrywając się po lasach, dostał się nareszcie, idąc ciągle pieszo, do Krakowa, skąd przybył do Szwajcarii".

 

 Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Dodaj komentarz

Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.