Nowy sztandar dla OSP w Woli Wiśniowej
Wczoraj w Woli Wiśniowej odbyły się oficjalne uroczystości nadania sztandaru. To już trzecia bandera dla jednostki, która istnieje od blisko wieku. Za dwa lata będzie świętowała stulecie. Pierwszy sztandar miała od 1929 roku, drugi otrzymała czterdzieści lat temu. Nową chorągiew Rycerzy świętego Floriana przekazali druhom dwaj sołtysi - były Andrzej Bomba i obecny Leszek Gawron. Sztandar został wykonany za pieniądze z funduszu sołeckiego. Ten szczególny znak rozpoznawczy ochotników z Woli Wiśniowej poświęcił ks. kan. Leszek Dziwosz, powiatowy kapelan służb mundurowych, w asyście wikariusza parafii bł. Józefa Pawłowskiego we Włoszczowie ks. Michała Segieta (kapłan pochodzący z parafii św. Małgorzaty w Moskorzewie jest strażakiem, kierowcą) oraz ks. Tomasza Szczepanika (dyrektora administracyjnego Seminarium Duchownego w Kielcach, pochodzi z Woli Wiśniowej). Na nowym sztandarze uwieczniono postać świętego Floriana, dewizę strażaków: „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek” a także daty związane z historią jednostki. - Na sztandarach wypisane są wartości, które formacja wybiera i uznaje za ważne - podkreślił w homilii podczas polowej Mszy Świętej ks. kapelan Leszek Dziwosz.
Strażacki ceremoniał nakazuje, aby druhowie pożegnali stary sztandar. W imieniu jednostki najpierw chorągiew żegnał poczet, a chwilę później prezes dh Marian Pasoń. Nowy proporzec powędrował do jednostki z rąk byłego komendanta wojewódzkiego PSP w Kielcach (2002 - 2006) i w Tarnobrzegu (zastępca w l. 1995 -1999), a obecnie wiceprezesa świętokrzyskich struktur OSP Wiesława Woszczyny. Emerytowany strażak ( w służbie spędził 30 lat) pochodzi z Rytwian, w powiecie staszowskim. Tamtejsza OSP powstała w 1898 roku jako straż przyzakładowa rytwiańskiej cukrowni. Pierwszym jej prezesem został ówczesny dyrektor Władysław Psarski. Trzeba wiedzieć, że straże pożarne zakładali ziemianie, mieszczanie, lekarze, przemysłowcy. Zdarzało się jednak, że założycielami jednostek byli kowal czy rolnik, np. w Marzęcinie w powiecie nowomiejskim. Typowo wiejskie jednostki i zakładowe wyrastały w PRL. Brygadier Wiesław Woszczyna wywodzi z rodziny o strażackich tradycjach. - To jest dla was niezwykle ważny dzień. Życzę, abyście żadnego dnia nie musieli pod tym sztandarem wyruszać na ratunek. Żeby Wola Wiśniowa była bezpieczna - mówił wiceprezes świętokrzyskich ochotników. Na strażackich uroczystościach towarzyszyła mu żona - Grażyna.
Poseł Bartłomiej Dorywalski podkreślił rolę sztandaru w życiu jednostki. - Sztandar prowadzi przede wszystkim do ludzi - zaznaczył.
Ochotnikom z Woli Wiśniowej gratulowali burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek z przewodniczącym Rady Miejskiej Grzegorzem Dudkiewiczem (obecny był radny tamtego okręgu Michał Szafrański), druhowie Rafał Pacanowski (reprezentował Zarząd Powiatu) i Bartłomiej Robak (prezes Zarządu Powiatowego Związku OSP RP), radna wojewódzka Jolanta Tyjas, komendant powiatowy PSP mł. brygadier Andrzej Pacanowski.
Uroczystość nadania sztandaru zbiegła się ze świętem Zesłania Ducha Świętego. Potocznie nazywane jest ono Zielonymi Świątkami. Od 30 maja 1903 roku to także święto ruchu ludowego. Złożyła się na to specyfika autonomii w zaborze austriackim. W 1875 roku ksiądz Stanisław Stojałowski (był synem szlacheckim) rozpoczął wydawanie dwóch gazetek "Wieniec" i "Pszczółka", których celem było włączenie chłopów w nurt życia politycznego. Organizował wśród chłopów kółka rolnicze i szerzył oświatę. Zasługi dla rozwoju ruchu ludowego w Galicji mieli też Bolesław i Maria Wysołuchowie. Na zwołanym w Rzeszowie w lipcu 1895 roku zjeździe przedstawicieli chłopskich komitetów wyborczych powstało Stronnictwo Ludowe. Pierwszym prezesem został dr Karol Lewakowski (adwokat, powstaniec styczniowy). Do władz weszli Henryk Rewakowicz (dziennikarz, również uczestnik powstania styczniowego), Jakub Bojko (pisarz ludowy, wójt Gręboszowa), Wojciech Stręk włościanin z Olchowej k. Sędziszowa Małopolskiego), Jan Stapiński (publicysta). W Królestwie Polskim ruch ludowy tworzył ks. Piotr Ściegienny. Ta formacja polityczna rodziła się z inicjatywy prekursorów zmian społecznych w Europie i na świecie, zniesienia epoki feudalnej, włączenia chłopów w życie narodów i państw. Przyświecały im hasła, które tak dobrze znamy: "żywią i bronią". W Polsce ważny był też aspekt niepodległościowy. Partie ludowe wyrosły nie z chłopów, a dla nich. Pięknie to widać w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego.
W uroczystość Zesłania Ducha Świętego była jednocześnie świętem ochotników z całej gminy Włoszczowa. Można było podziwiać defilujące pododdziały i flotę pożarniczą. - Od 2015 roku nakłady na rozwój i poprawę warunków Ochotniczych Straży Pożarnych w naszej gminie przekroczyły kwotę ponad 5 milionów złotych - wymienił burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek, prezes Związku Miejsko - Gminnego OSP RP i członek prezydium Zarządu Wojewódzkiego.
Ten uroczysty dzień był również okazją do tego aby odznaczyć najbardziej zasłużonych strażaków z OSP. Wręczone zostały m.in. złote i srebrne medale za zasługi dla pożarnictwa. Prezes OSP w Czarncy Grzegorz Krakowiak otrzymał najwyższe odznaczenie Związku OSP RP - medal honorowy im. Bolesława Chomicza.
Uroczystości uświetniły połączone orkiestry - Młodzieżowa z Włoszczowy i OSP z Kurzelowa pod kierunkiem Michała Dudkiewicza. Poczęstunek dla gości przygotowały nasze wspaniałe panie z Koła Gospodyń Wiejskich "Wisienki", Dowódcą uroczystości był dh Sylwester Słonimski, spikerem Piotr Galant, historię jednostki w Woli Wiśniowej przybliżyła Dorota Staniek, część wręczenia odznaczeń poprowadził dh Bartłomiej Pilarski. Wspólne świętowanie mogło się odbyć dzięki sponsorom, w tym firmom z Woli Wiśniowej.
Wszyscy uczestnicy mogli pokosztować strażackiej grochówki. Na dzieci czekały dmuchańce, cukrowa wata, popcorn.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!