Na bogatej przeszłości budują dobrą przyszłość. Święto szkoły w Kurzelowie
"To co się dzieje w czasie, wraz z czasem przemija, jeżeli ludzka zapobiegliwość nie potwierdzi czynów śmiertelników spisanym świadectwem. (...)". Tak w 1285 roku Jakub, arcybiskup gnieźnieński potwierdził klerykowi Mikołajowi i bratu jego Piotrowi osadzenie Kurzelowa na prawie śreńskim. W nadaniu praw miejskich uczestniczyli magister Gosław, Filip archidiakon, Jan scholastyk, Filip kustosz kościoła gnieźnieńskiego, prepozyt łęczycki Włościbor, kanonik gnieźnieński Wojsław. Powstało jedno z najstarszych miast na ziemi świętokrzyskiej, a także na terenie całej Małopolski. Zobaczmy daty lokacji 10 najstarszych miast w Polsce:
Złotoryja – przed 1211 r.
Lwówek – przed 1217r.
Opole – przed 1217 r.
Racibórz – ok. 1217 r.
Leśnica – 1217 r.
Sobótka – 1221 r.
Cieszyn – przed 1223 r.
Środa Śląska – przed 1223 r.
Nysa – 1223 r.
Ujazd – 1223 r.
Przywilej lokacyjny miasta Kurzelów przetłumaczył z łaciny na polski ks. Tadeusz Gacia, na łamach Włoszczowskich Zeszytów Włoszczowskiego Towarzystwa Historycznego.
Kurzelów miał w średniowieczu zamek zbudowany na planie owalu, prawie koła. Otoczony był mokrą fosą, murem kamiennym, z dwoma bramami – pańską i „miejską”. W murach mieściły się dwa wielkie domy - stary o nowy. Były to budowle o rezydencjalnym charakterze, z wszelkimi ówczesnymi wygodami, w tym łaźnią, kuchnia, etc. Zabudowę uzupełniały zabudowania gospodarce a nieco dalej Fowler „zamkowy”. Zarządzał nim starostwa kurzelowski, któremu poruczono min. sprawy wydobywania i przeróbki rud żelaza, sprawy gospodarki klucza ziemskiego, zwanego kurzelowskim. W pierwszej połowie był nim nie kto inny, jak Mikołaj Rej z Oksy czy też Nagłowic. Mieszkał jednak poza Kurzelowem i poza zamkiem – na dworze w Koniecznie. Pierwsza miejska świątyni w tym grodzie p.w. św. Wojciecha była drewniana.
Kurzelów był nie tylko ośrodkiem religijnym, ale też naukowym. W 1558 roku w Akademii Krakowskiej objął katedrę astronomii dwudziestosześcioletni docent (profesorem został dopiero w marcu 1559) Jan Muscenius (Mucha, Muchowicz, Muszyński?), uczony rzutki, postępowy i szukający nowych dróg, pełen zapału dla nauk matematyczno-astronomicznych. Otwierał poczet wybitnych matematyków wywodzących się z Kurzelowa. Zastąpili oni niemal w chwili jej wymarcia głośną dynastię matematyków olkuskich, królującą w tej dziedzinie wiedzy przez bez mała stulecie (1440—1540).
Kurzelów — mała mieścina wielkopolska leżąca w ówczesnym województwie sieradzkim na samym skraju dwu dzielnic: Wielkopolski i Małopolski aż do końca lat pięćdziesiątych wieku XVI nie zaznaczył się w rozwoju naszej kultury umysłowej. Do r. 1550 zaledwie czterech kurzelowian uzyskało, i to tylko pierwszy stopień naukowy, tj. bakalaureat równający się mniej więcej dzisiejszej maturze. Przy tym lokata egzaminacyjna, jaką uzyskiwali była mało pocieszająca: przeważnie zajmowali przedostatnie lub ostatnie miejsce w rejestrze promowanych.
Zmianę przyniosła dopiero profesura Musceniusa. W ciągu stu dziesięciu lat (do r. 1660) wydał on dziewięciu wybitnych magistrów, z tego sześciu stałych profesorów, oraz tyle samo bakałarzy. Były wśród nich jednostki rzeczywiście nieprzeciętne, celujące szeroką kul turą umysłową i idące z postępem naukowym. Do tego grona wchodzili Jokobeje (Jakubczyk!?), Brożkowie, Herkowie, Musceniusze. Obok więzów pokrewieństwa czynnikiem łączącym ich był silnie rozwinięty patriotyzm lokalny. Była to spójna nie mniej trwała od więzów krwi. Zażarci kompatrioci i miłośnicy rodzinnego miasta wykazywali nie bywałą dbałość o jego potrzeby społeczne i oświatowe, regularnie zo stawiali w swych testamentach legaty i tworzyli fundacje dla kurzelowskiego kościoła, szpitala, szkoły oraz ustanawiali dobrze uposażone i pomnażane nowymi zapisami i pomocami naukowymi stypendia.
Szkoła Podstawowa w Kurzelowie nosi imię ks. Jana Brożka. Urodził się blisko 440 lat temu, 1 listopada 1585 w Kurzelowie. Placówka, której patronuje od 35 lat ma nowy budynek. W edukacji i wychowaniu odwołuje się do świetności miasta, które prawa miejskie utraciło po powstaniu styczniowym. Tu co roku podczas Święta Szkoły przypomina się patrona, tradycje oświatowe i rolę placówki w życiu lokalnej społeczności. Jest również okazja, aby podziękować pedagogom za ich pracę. Ważnym akcentem są spotkania pokoleń - najmłodszych, absolwentów, nauczycieli i rodziców. Tak było i dzisiaj, kiedy do grona uczniów przyjmowano ponad 20 pierwszaków.
Wideo https://www.facebook.com/watch/?v=2242990079400659
Życzenia skierował do szkolnej rodziny burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek.
Wideo https://www.facebook.com/watch/?v=557348210095758
Gratulował miejscowy proboszcz ks. kan. Jacek Bonio. Radny Jerzy Wiśniewski i sołtyska Edyta Wilcząb obdarowali pierwszaków słodkościami.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!