Mówią, że to szkoła zbudowana z nadziei i dobrych serc. Serce miał dla niej radny Stefan Lesiak. Społeczna podstawówka w Bebelnie ma już 10 lat
Dzisiaj szkoła obchodziła 10 lat działalności. Z tej okazji odbyła się uroczystość okrągłego jubileuszu. Miniony czas przypominały specjalnie przygotowana prezentacja, popisy artystyczne uczniów i przedszkolaków, wspomnienia. Placówka stawia na nowoczesną edukację, sport oraz moralne i patriotyczne wychowanie uczniów, których razem z przedszkolakami jest blisko 90.
O szkole mówią, że ponad 80 lat temu została zbudowana z nadziei, zapału i dobrych serc, bo obecna Społeczna Szkoła Podstawowa im. Wincentego Przybyszewskiego funkcjonowała wcześniej jako publiczna Szkoła Podstawowa. Dziesięć lat temu, kiedy władze gminy chciały zaniżyć jej poziom organizacyjny do klas I-III, mieszkańcy zawiązali Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Edukacji„Nasze Dzieci w Naszej Szkole” i podjęli decyzję o utrzymaniu tej placówki. Wtedy rodzice uczniów, nauczyciele i radny miejski Stefan Lesiak obronili szkołę. Dzisiaj szkolna społeczność tablicą pamiątkową na murach sali gimnastycznej podziękowała nieżyjącemu już radnemu za okazane serca nie tylko podczas obrony szkoły, ale za szereg innych inicjatyw społecznych na jej rzecz. Radny związany z ruchem ludowym zmarł w ubiegłym roku, w wieku 76 lat. Tablicę poświęcił proboszcz parafii Bebelno ks. Kazimierz Salwa.
Na społecznej szkole mieszkańcy nie stracili. - Stowarzyszenie prowadzi wiele inicjatyw wewnątrzszkolnych i na zewnątrz, np. organizuje turnieje, konkursy, festyny, pikniki, przedstawienia, koncerty, akcje charytatywne, nawet warsztaty kulinarne, które są docenianie we wsi. Dzieci angażując się w takie przedsięwzięcia uczą się wartości, nabywają umiejętności, dbają o ekologię, potrafią zatroszczyć się o innych – wskazuje Jerzy Suliga, pierwszy prezes Stowarzyszenia i dyrektor szkoły. – Ważną rolę pełni wychowanie przez sport. Nasi uczniowie wygrywają nie tylko na boiskach i halach sportowych, ale też olimpiady przedmiotowe. Chcemy się rozwijać i tworzyć nowoczesną ofertę edukacyjną – dodaje.
Jak podkreśla Jerzy Suliga te 10 lat doświadczenia na rynku edukacyjnym to przede wszystkim dowód na to, że formuła szkoły społecznej ma rację bytu. - O ile z początkiem lat dziewięćdziesiątych łatwo było założyć taką szkołę, bo kontekst społeczno-polityczny sprzyjał oddolnym inicjatywom z różnych obszarów, o tyle z biegiem lat było na pewno coraz trudniej. Ludzka energia, którą wyzwoliły przemiany lat dziewięćdziesiątych już nigdy potem nie była tak twórcza i wyjątkowe. Na wsi szkoła jest jednak miarą prestiżu i aspiracji. Wyróżnikiem szkoły takiej jak nasza jest to, że ona jest rzeczywiście nasza. Przetrwaliśmy okres pandemii, przyjęliśmy dzieci z Ukrainy. Nawet tak małych szkół nie omijają zawirowanie ekonomiczne. Musimy działać efektywnie, bo mamy świadomość, że nikt nam nie dołoży do tego interesu. Szkoły społeczne to na ogół małe placówki, którym łatwiej śledzić pojawiające się potrzeby i szybciej na nie reagować, szukając także innych źródeł finansowania. Pomaga nam gmina. Nauczycieli staramy się przyciągnąć poprzez budowę specyficznej kultury zarządzania i sprawić, by chcieli pozostać w naszej szkole, a nie uciekać do szkoły publicznej. Dzieciom tworzymy rodzinny klimat edukacji. Nie jest to łatwe na co dzień, ale nasza historia pokazuje, że szkoła taka jak nasza może skutecznie i trwale przywiązać do siebie wiele serc i umysłów – opowiada dyrektor Suliga.
Prezes z okazji jubileuszy napisał wiersz, z którego wynika, że "pod skrzydła gminy wrócić nie chce". Deklaracja brzmi tak:
"Nasi uczniowie dobrze się uczą
I zdają egzaminy,
A więc na razie nie ma potrzeby
Wracać pod skrzydła Gminy".
Oprócz społeczności szkolnej w uroczystości wzięło udział wielu zaproszonych gości. Wyjątkowość wydarzenia swoją obecnością podkreślili między innymi żona Stefana Lesiaka - Kazimiera z synem Jackiem i prawnukiem Kacperkiem, burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek, dyrektor Biura Inwestycji UG Sławomir Owczarek przewodniczący Rady Miejskiej Grzegorz Dudkiewicz, radny miejski Robert Suliga, sołtysi Bebelna Wsi i Bebelna Kolonii - Mateusz Ruta i Jan Lelonek, wizytator Świętokrzyskiego Kuratorium Oświaty Sławomir Krzysztofik, dyrektorzy gminnych szkół, wiceprezes Zarządu Okręgu Świętokrzyskiego ZNP Bożena Jasiowska.
Mottem obchodów były słowa kapelana "Solidarności" bł. ks. Jerzego Popiełuszki: "Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności" I tej nadziei Wam życzymy na kolejne lata!
Przemówienie dyrektora Jerzego Suligi oraz okolicznościowy wiersz prezesa publikujemy w załączonych plikach.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!