Montaż ogrzewania w sanktuarium błogosławionego Józefa Pawłowskiego we Włoszczowie niemal na finiszu
Trwa budowa nowego kościoła - sanktuarium błogosławionego Józefa Pawłowskiego we Włoszczowie. Większość najważniejszych robót już została zrobiona. Właśnie dobiega końca montaż ogrzewania świątyni i wykonania wylewki. Kościół jest zadaszony, podłączony do mediów, ma ładną elewacje, ozdobione sklepienie, wymalowane wnętrze, podjazdy dla niepełnosprawnych.
Będzie tu diecezjalne sanktuarium bł. ks.Józefa Pawłowskiego - wykładowcy archeologii biblijnej, introdukcji do Pisma Świętego i egzegezy w kieleckim Wyższym Seminarium Duchownym, proboszcza parafii katedralnej w Kielcach. To jest święty na te trudne czasy, jakich doświadczamy.
Roztaczał opiekę nad bezdomnymi. Rozdawał im ubrania, pożywienie, pieniądze. Aby pomagać polskim żołnierzom, którzy przebywali w obozach jenieckich na terenie miasta oraz więźniom Niemieckiego Zakładu Karnego przy ul. Zamkowej, został kapelanem Polskiego Czerwonego Krzyża. Ks. Pawłowski pomagał im materialnie, duchowo, przemycał listy do rodzin, ułatwiał ucieczki. Wspierał zarówno Polaków jak i Żydów.Ukrywał także chorych i rannych członków organizacji podziemnych. Dzięki niemu Caritas działająca przy parafii katedralnej od początku 1940 r., wydawała obiady dla ubogich.
Ksiądz Pawłowski sam wystarał się o nominację na kapelana Polskiego Czerwonego Krzyża, by mieć dostęp do obozów jenieckich, gdzie brakowało żywności, odzieży, lekarstw. Starał się pomagać: przyjmował listy, wysyłał pieniądze rodzinom, dostarczał jeńcom cywilne ubrania i ułatwiał ucieczkę.
- Widziałam ks. Pawłowskiego jak opiekował się nędzą ludzką, całe fale ludzi koło niego się cisnęły. Dawał im ubrania, bieliznę, obuwie, karmił zgłodniałych. Starał się dla nich o przepustki, by mogli powrócić do swoich stron i domów - wspominała s. Kaliksta Gwóźdź, kierowniczka Przytułku dla Starców Świętej Trójcy w Kielcach.
15 kwietnia 1941 r. trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. 4 maja 1941 r. przewieziono go do KL Dachau, gdzie 9 stycznia 1942 r. został zamordowany. 13 czerwca 1999 r. podczas mszy w Warszawie ks. Józef Pawłowski został wraz ze 108 polskimi męczennikami wyniesiony na ołtarze przez Ojca Świętego Jana Pawła II.
Ks.Józef Pawłowski, nigdy nie doczekał się swojego grobu. Jego zwłoki zostały spalone. We Włoszczowie będzie miał pierwsze w Polsce sanktuarium. Jego imię nosi Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Pińczowie oraz Przedszkole nr 1 w Proszowicach.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!