Ks. Stanisław Brzóska - ostatni styczniowy powstaniec. Włoszczowska Drukarnia Kontur wydała książkę o generale
Powstanie styczniowe wybuchło w Królestwie Polskim 22 stycznia 1863 roku. Choć za jego koniec uznaje się jesień 1864 roku, to ostatni oddział partyzancki, dowodzony przez powstańczego kapelana, księdza Stanisława Brzóskę został rozbity na Podlasiu dopiero w kwietniu 1865 roku.
Ostatni styczniowy powstaniec ks. Stanisław Brzóska pochodził ze zubożałej, podlaskiej szlachty, pieczętującej się herbem Nowina. Był synem szlachcica Marcelego Brzóski i Karoliny z Enskajtów. Po ukończeniu szkoły elementarnej, gdy miał 17 lat rozpoczął naukę na Uniwersytecie Kijowskim. Opuścił jego muru po trzech latach, aby rozpocząć formację duchową i intelektualną w seminarium w Janowie Podlaskim. Święcenia kapłańskie otrzymał25 lipca 1858 roku. Został skierowany na swoją pierwszą parafię w Sokołowie Podlaskim, gdzie przez trzy lata pełnił funkcję wikarego. Następnie pracował w parafii w Łukowie.
Ksiądz szerzył idee niepodległościowe wśród chłopstwa. Było to niezwykle trudne zadanie, gdyż chłopi wciąż odrabiali pańszczyznę na polach zamożnej szlachty i nie byli wywłaszczeni. Dziedzic kojarzył im się z ciemiężycielem. A manifest z 22 stycznia 1863 r. gwarantował im wywłaszczenie i ziemię na własność.
W swoich kazaniach ks. Brzóska nawiązywał często do roli ojczyzny w dziejach narodu. Mówił, że w planach bożych każdy naród na swoje miejsce na ziemi. Tak jak Izraelici dostali Ziemię Obiecaną do Boga, tak „ziemia nasza ojczysta to dar Boży dla naszego narodu!”. Polska została podarowana Polakom przez samego Boga: „Rozpala w sercach naszych miłość ku niej. Miłość na śmierć i życie! Ziemia ta wrosła nam w dusze tak, że nie ma mocy, która by zdolna była zniweczyć ten związek”.
Kazania młodego wikarego nie uszły uwadze rosyjskich władz. Ks. Brzóskę zaczęto bacznie obserwować i śledzić. Tajni carscy agenci nieustannie go obserwowali. W niedzielę 10 listopada 1861 r. podczas nabożeństwa w Łukowie pojawili się oficerowie pułku piechoty kwaterującego w tym mieście. Swoim niegrzecznym zachowaniem zakłócali mszę święta i prowokowali wiernych. W pewnym momencie ks. Stanisław nie wytrzymał i odnosząc się do przypowieści o pszenicy i kąkolu, powiedział o złym ziarnie wrzuconym przez szatana. Słowa te zostały odebrane przez oficerów jako aluzja pod ich adresem.
„Ci rozbójnicy i judasze nie zadowalają się tym, że prześladują ludność na ulicach i w jej mieszkaniach, ale przychodzą do kościoła pod pozorem modlitwy, a właściwie dlatego, żeby wysłuchać słów pasterza i czyhać na życie…” – grzmiał z ambony.
We wrześniu 1864 r. „ostatni powstaniec”, uchodzący już za postać legendarną, miał pod swym dowództwem oddział liczący około 40 ludzi. Rosjanie nie szczędzili sił ani środków, jednak nie mogli go schwytać.
Po aresztowaniu tego młodego, charyzmatycznego duchownego i skazaniu go na karę śmierci poprzez publiczne powieszenie - władze carskie żądały, aby pozbawić go stanu kapłańskiego. Ponieważ same nie mogły jednak tego zrobić, wywierały presję na biskupa Beniamina Szymańskiego, aby rozpoczął proces kanoniczny o depozycji, czyli pozbawieniu ks. Brzóski kapłaństwa. Biskup Szymański się nie ugiął i nigdy do tego nie doszło. Tak pisał do carskiego dyrektora Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Oświecenia Publicznego - księcia Czerkaskiego: „Być może Książęca Mość - , zażąda opinii Ekscelencji o księdzu Brzósce, winienem więc coś powiedzieć o nim. – Był to jeden z najbardziej wzorowych młodych kapłanów, nie miał nigdy żadnego zarzutu, pobożny, a z charakterem łagodny i bojaźliwy. Poświęceniem się zaś dla ludu oraz bezinteresownością uzyskał sobie u niego wielką miłość i szacunek. Przed powstaniem grzeszył zagorzalstwem (…) o ile mi wiadomo, rad nie rad począł się tułać po lasach, (…) – To pewne, że winien jest jako uczestnik w rokoszu, lecz zarzuty, że jest rozbójnik, że podpisywał wyroki na śmierć, potrzebują dowodów.”
Egzekucja księdza Brzóski odbyła się w Sokołowie Podlaskim na rynku w dniu targowym 23 maja 1865 roku.
Ten niewielki, ale jakże ważny wycinek powstania styczniowego, znalazł się w książce Mirosława Chmielewskiego pt. "Śladami ks. Brzóski". Publikacja kilka dni temu zeszła z maszyn włoszczowskiej Drukarni Kontur. Mogła się ukazać dzięki pasjonatom Klubu Historycznego Rok 1863.pl
Powstanie styczniowe to największy w XIX w. polski zryw narodowy. W tym roku obchodzimy 160 rocznicę tego wydarzenia.
Książkę można nabyć w Drukarni Kontur w cenie 45 zł.
Iwona Boratyn


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!