Budowa Parku Handlowego we Włoszczowie. Komisja skarg wniosków i petycji RM wysłuchała przeciwników inwestycji
Przypomnijmy, że we Włoszczowie ma powstać pierwszy w mieście park handlowy. Podobna galeria od roku jest w Jędrzejowie. Według planów, pierwszy park handlowy we Włoszczowie ma zostać zbudowany przy ulicy Wiśniowej, w sąsiedztwie ogródków działkowych i stadionu miejskiego, w kierunku Woli Wiśniowej.
Za koncepcję obiektu odpowiedzialnych jest dwóch wnioskodawców. Galeria we Włoszczowie ma mieć formę hybrydową - połączenie parku i centrum handlowego zapewniając mieszkańcom Włoszczowy i okolic nowoczesną przestrzeń handlowo-usługową.
Park handlowy we Włoszczowie to także nowe miejsca pracy. Wiadomo, że w już działającym, podobnym Centrum Handlowym w Jędrzejowie zatrudnienie znalazło ponad 200 osób, a budżet miasta zasila rocznie około 1,2 miliona złotych z tytułu podatków od wynagrodzeń i podatku od nieruchomości. Jędrzejowskie Centrum oferuje około 40 sklepów popularnych marek - modowych, obuwniczych, drogeryjnych, RTV-AGD, wyposażenia wnętrz, usługowych i innych. Jako portal samorządowy nie możemy ich wymieniać.
Przeciwko inwestycji we Włoszczowie protestuje ponad 80 lokalnych kupców. Wyrazili to publicznie na sesji Rady Miejskiej 23 czerwca br. Przynieśli wówczas wizualizację Parku Handlowego "Sekunda Włoszczowa" (według niej za realizację projektu jest odpowiedzialna firma Mallson, która na swoim koncie ma ponad 100 skomercjalizowanych centrów i parków handlowych, stąd gotowe wizualizacje koncepcji). Tydzień wcześniej, 15 czerwca napisali petycję do Rady Miejskiej, a 1 czerwca do burmistrza Włoszczowy Grzegorza Dziubka.
Lokalni biznesmeni domagają się wstrzymania postępowania w sprawie wydania decyzji o warunkach zabudowy, zwłaszcza powstania dwóch hal o powierzchni do 2 tysięcy metrów kwadratowych każda. Sugerują, że ruszy budowa nie odrębnych powierzchni handlowych, a holdingu powiązanego ze sobą funkcjonalnie, co jest w ich przekonaniu łamaniem prawa budowlanego i w dodatku spowoduje wyniszczenie lokalnego rynku. Argumentują, że miasto i gmina utrzymuje się przede wszystkim z usług, handlu i produkcji i nie jest gotowe na kolejne wielkie centrum handlowe.
Dzisiaj sprawą zajęła się komisja skarg, wniosków i petycji Rady Miejskiej, choć kompetencje wydania decyzji należą wyłącznie do organu, jakim jest Burmistrz Gminy Włoszczowa. W posiedzeniu wzięli udział inspektor Grzegorz Jędrych z Wydziału Funduszy Pomocowych, Inwestycji i Planowania Przestrzennego UG oraz Henryka Skiba, sekretarz Gminy Włoszczowa.
Przedsiębiorcy podtrzymali swoje stanowisko. Ich zdaniem na poziomie wydawania decyzji o warunkach zabudowy samorząd powinien wykazać dużą czujność, co do zamiarów inwestora. - Czas pokaże, jakie miał intencje - mówił dziś Jacek Robak, sygnatariusz protestu. Wojciech Pudło informował też o tym, że jeszcze nie ruszyła budowa, a już jego firma otrzymała propozycję wybrania sobie lokalu w Parku Handlowym. Obecnie mieści się ona w pawilonie należącym do Jacka Robaka. Mowa była także o tym, że to nie jedyny sygnał na szybkie pozwolenia, bo "starostwo odrolniło działkę". Padały zapowiedzi, że jeśli głos przedsiębiorców nie znajdzie zrozumienia, mogą oni przenieść swoją działalność do innych gmin i tam płacić podatki.
- Działka w mieście nie wymaga odrolnienia - tłumaczył inspektor Grzegorz Jędrych. (Przepisów o odrolnieniu nie stosuje się do gruntów rolnych położonych w granicach administracyjnych miast, art. 10a ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych - przyp. red.). Wyjaśnił także, że wydanie decyzji o warunkach zabudowy jest określeniem możliwości oraz zasad wzniesienia obiektu budowlanego na działce. A zgodnie z zprzepisami, inwestor musi się ubiegać o jej wydanie w sytuacji, gdy dana działka nie jest objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Zaś warunki zabudowy to określenie czy na danym terenie można zaprojektować budynek o określonej funkcji. Czy jest m.in. dostęp do drogi publicznej a także infrastruktury - energii, wody, odprowadzenie ścieków czy nitki gazowej - Wówczas taka decyzja, ważna prawnie daje możliwość ubiegania się o pozwolenie na budowę - tłumaczył Grzegorz Jędrych. Podkreślił, że dopiero na kolejnym etapie organy architektoniczno - budowlane mogą czuwać nad projektem i przebiegiem inwestycji.
Podał, że w związku z protestem grupy kupców, gmina zwróciła się do inwestora o wyjaśnienie w sprawie przyszłej zabudowy terenu i uzyskała zapewnienie, że pawilony handlowe będę rozłączne - w jednym parku handlowym, ale jako odrębne inwestycje. Inspektor Jędrych zaznaczył, że choć obecni na sali przedsiębiorcy przekonują, że inwestor jest zdeterminowany, aby rozpocząć budowę, to droga do niej jest wieloetapowa, wymaga wielu uzgodnień rozłożonych w czasie.
Przewodniczący komisji Michał Szafrański odczytał stanowisko Burmistrza Gminy Włoszczowa skierowane do obradujących dzisiaj radnych. - "Wydanie decyzji poprzedza postępowanie wyjaśniające, którego przedmiotem jest ustalenie, czy zamierzenie inwestycyjne spełnia warunek dobrego sąsiedztwa, a także odpowiada funkcji jaka na danym terenie występuje"- czytamy w stanowisku podpisanym przez Włodzimierz Raka, naczelnika Wydziału Funduszy Pomocowych, Inwestycji i Planowania Przestrzennego.
Kluczowym w wymianie racji było jednak pytanie radnego Zbigniewa Woldańskiego, skierowane do przedstawicieli lokalnego biznesu: - Jaki przepis prawa zablokuje wydanie decyzji o zabudowie? - zwrócił się do wnioskodawców radny Woldański. - Proszę podać nam konkretnie, na jakiej podstawie burmistrz ma odmówić warunków zabudowy?! - domagał się.
Komisja stanęła na stanowisku, że decyzja należy do organu. Jednak zwróci się z prośbą do burmistrza Grzegorza Dziubka o całościową analizę w przedmiotowej sprawie i zapoznanie się z protokołem z dzisiejszego posiedzenia.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!