– Jesteście wzorem dla młodych pokoleń – mówił burmistrz do Złotych Par małżeńskich
Wczoraj w Domu Kultury we Włoszczowie Złote Gody świętowało 33 pary (odznaczono 40) z gminy Włoszczowa. Były medale, dyplomy, róża i muzyczny prezent od Chóru Seniora Niezastąpieni. Galę prowadziła Anna Prokopczyk – kierownik Urzędu Stanu Cywilnego. Burmistrz Grzegorz Dziubek uhonorował złote pary medalami przyznanymi przez prezydenta RP w dowód społecznego uznania dla trwałości małżeństw. - Jako władze samorządowe pragniemy wam gorąco podziękować za całokształt pracy, zarówno pracy na rzecz rodziny, jak i samorządu. Przez ten czas pracowaliście w różnych profesjach, budowaliście naszą małą ojczyznę i za ten wkład pragnę wam gorąco podziękować - powiedział. - Zapewne przez te 50 lat, a jest to 18 tysięcy 205 dni i nocy, były dni radosne, ale i nie brakowało łez, mimo to przetrwaliście ten trudny czas. Dzisiaj jesteście przykładem dla młodych pokoleń i osób, które wstępują w związek małżeński – dodał burmistrz Grzegorz Dziubek.
Po części oficjalnej zaproszono dostojnych jubilatów na symboliczny toast lampą szampana oraz słodki poczęstunek. Wybrzmiało gromkie „Sto lat” i Marsz weselny Mendelsona.
Byliśmy świadkami jubileuszu par, które pobierały się w 1973 roku. Pary korzystały z tego co było pod ręką, aby zorganizować uroczystość. Suknie ślubne były często proste, wykonane z dostępnych tkanin, a wesele organizowało się w domach czy remizach strażackich.
W czasach PRL-u śluby organizowano na miarę zasobności portfela i możliwości lokalowych: wesela odbywały się w ciasnych mieszkankach, domu działkowca, akademiku czy na wsi przed chatą. Tanio, dużo i do świtu. Przez wiele miesięcy trzeba było gromadzić wszystko, co było potrzebne. Szukało się życzliwych sklepowych, które na hasło „wesele” nigdy nie były obojętne. Zaopatrzenia szukano również u bliskich sąsiadów za granicą. Wszystkie potrawy przygotowywało się w domu, a potem zawoziło tam, gdzie było wesele. Dzisiaj wesele w restauracjach i domach weselnych to norma, a w latach 50 do 80. - rzadkość.
Najmodniejsze bukiety dla panny młodej kwiaciarki robiły z goździków i asparagusa: długich albo przyciętych i uformowanych w „kalafiorek”. Jaki alkohol królował na weselach w PRL-u? Najczęściej „CC” - czysta czerwona, którą zaprawiało się przypalanym cukrem, czyli karmelem. Kto umiał rozcieńczał spirytus. Metoda oszczędna i z efektem.
Jeżeli ślub, to nie można o obrączce. Ze względu na dostępność, były one typowo radzieckie, szerokie, kupione od osoby, która przywiozła je prosto z ZSRR, często z tzw. ruskiego złota. Czym do ślubu? Przeważnie białym wartburgiem kuzynów, warszawą, bądź fiatem 125 p, udekorowanym kolorowymi wstążeczkami na antenie i na klamkach samochodu i lalkami w strojach nowożeńców.
A strój? U krawcowej. Wówczas wybierano materiał, podawano wymiary i w szybki sposób powstawała wymarzona kreacja pani młodej czy garnitur dla pana. Jak powiedzieli nam Jubilaci, byli pokoleniem, które mogło kształcić dzieci na uczelniach wyższych.
Pora na przedstawienie Jubilatów z gminy Włoszczowa
Stanisława i Marian Adamczyk, Mirosława i Jan Bielas, Barbara i Czesław Cegieła, Kazimiera i Stanisław Cisowscy, Wiesława i Stanisław Czyżewscy, Halina i Marian Dudzińscy, Wanda i Mieczysław Gawron, Henryka i Edward Kąccy, Urszula i Alfred Kozieł, Elżbieta i Henryk Kozłowscy, Wiesława i Stanisław Krzyżanowscy, Anna i Mieczysław Kurzak, Teresa i Edmund Lichosik, Bogusława i Grzegorz Maciąg, Urszula i Andrzej Michalscy, Jadwiga i Kazimierz Natkowscy, Anna i Roman Nowak, Danuta i Marian Nowak, Feliksa i Józef Orlikowscy, Halina i Jerzy Pacanowscy, Stanisława i Jan Pasoń, Natalia i Ryszard Pasoń, Zdzisława i Jan Piekarczyk, Anna i Leszek Piorun, Sabina i Jan Przepióra, Zdzisława i Zbigniew Ptak, Jadwiga i Stanisław Pustuł, Bogusława i Józef Pytlik, Regina i Marian Rak, Zofia i Kazimierz Rogulscy, Anna i Stanisław Rydzek, Romana i Adam Rzegocińscy, Helena i Stefan Sosnowscy, Janina i Tadeusz Stawowczyk, Zdzisława i Andrzej Strączyńscy, Marianna i Henryk Turscy, Janina i Wacław Wójcik, Marianna i Józef Zawadzcy, Leokadia i Alfred Zimoląg, Lidia i Czesław Zoch.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!