Jakie tajemnice kryje jeszcze historyczna Czarnca? W starym drzewie w parku - arboretum pracownicy miejskiej zieleni znaleźli najprawdopodobniej kulę armatnią z XVI lub XVII wieku
Takie pociski były wykonywane od XVI stulecia z żeliwa, gdyż pierwotnie sporządzano je z gładzonego kamienia. Broń ta używano w celu kruszenia drewnianych burt statków, murów i obwałowań fortyfikacji, a także jako broń przeciwpiechotna dalekiego zasięgu. Tego typu kule były używane w działach okrętowych przez większość epoki statków z napędem żaglowym aż do XIX wieku. Również na lądzie sprawdzała się jako broń silnego rażenia. Podczas bitew na lądzie kula armatnia mogła powalić jak też rozczłonkować wielu żołnierzy stojących jeden za drugim w ciasnych szeregach. Gdy uderzyła o ziemię, mogła zacząć się odbijać, zabijając lub raniąc ludzi przy każdym odbiciu.
Skąd kula znalazła się akurat w tym miejscu? W 2008 roku Czesław Hadamik z Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Kielcach rozpoczął badania archeologiczne w Czarncy, w miejscu gdzie prawdopodobnie stał dwór hetmana Stefana Czarnieckiego. W ciągu dwuletnich badań potwierdzono, że na terenie parku - arboretum znajdują się pozostałości dwóch kolejnych dworów. W młodszym z nich mieszkał czasowo hetman Stefan Czarniecki, a być może został on nawet przez niego przebudowany. Obydwie budowle znajdowały się praktycznie w tym samym miejscu, a jedynie ich orientacja była nieco odmienna. Niewykluczone, że prace wykopaliskowe w Czarncy będą w przyszłości intensywnie kontynuowane, aż do pełnego odsłonięcia reliktów obydwu dworów. Tymczasem archeolodzy najpierw zajmą się kulą. - Pracownicy Referatu Zieleni podczas jesiennych prac porządkowych natrafili na kulę w bardzo starym pniu drzewa. Zwróciliśmy się do służb archeologicznych o badania znaleziska - wyjaśnił Jarosław Jędrych, kierownik referatu.
Trudno tak "na oko" ustalić przyczynę i okoliczności w jakich kula trafiła w pień drzewa.
Nie wykluczone, że hetman - pierwsza szabla Rzeczypospolitej, miał obronny arsenał. Być może kula to świadectwo wojennej przeszłości Czarncy nie tylko dawnej Rzeczpospolitej, ale na przykład narodowych zrywów pod zaborami. Kula waży - ok 3 kg zaś jej średnica wynosi powyżej 8 cm. Wskazuje na przynależność amunicji do działa 6 funtowego, stosowanego w armiach europejskich od XVII wieku i dość powszechnie na przełomie XVIII i XIX w.
- Każdy obiekt tego typu trafia na ekspozycje muzealne - skłania do refleksji historycznych. Po badaniach chcielibyśmy, żeby kula trafiła do muzeum - mówi burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek.
Tymczasem w najbliższą sobotę, 15 listopada odbędą się w Czarncy uroczystości upamiętniające 360. rocznicę śmierci hetmana polnego koronnego Stefana Czarnieckiego.
Iwona Boratyn


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!