Iść w stronę słońca. Pejzaż w fotografii Moniki Świerczyńskiej
Wiejskie krajobrazy i sielskie pejzaże inspirowały od wieków malarzy, pisarzy, a współcześnie fotografów. Nic nie jest piękniejszym doznaniem jak łąka pełna kwiatów, lustro wody, szachownice pól, dywan łąk, głosy ptaków, tajemnice lasu - robią wrażenie na każdym, kto kocha naturę.
Są fotograficy, których niesie mechanika, przemysł, surowość stali czy betonu i znakomicie łapią w obiektyw gwar wieżowców i szum fabrycznych hal, zakorkowane ulice wielkich miast. Monika Świerczyńska kocha włoszczowskie krajobrazy. Czeka na kropelkę rosy, wędrówki słońca, biegnie polnymi drogami, chwyta szron i dotyka mgły. Szuka bociana w zaroślach. Jest blisko natury, jej piękna, które dzięki fotografiom Moniki na każdym kroku urzeka także nas.
W takiej fotografii – spontanicznej, pełnej życia nie trzeba przygotowywać planu, oświetlenia, robić seryjnych zdjęć dotąd aż, wychodzi piękniejsze od poprzedniego. W foto pejzażu trudno wybrać te najbardziej udane,bo wszystkie mówią o czymś niepowtarzalnym.
Henri Cartier Bresson - wybitny fotograf, twórca koncepcji „decydującego momentu” był niepodważalnym autorytetem w dziedzinie fotoreportażu. Miał rzadki dar pozostania niezauważonym nawet przez osoby fotografowane. Pejzaż to jeden z najpopularniejszych tematów fotograficznych. Ale mogą się nim zajmować ci, którzy lubią prostotę i dynamiczne kadry. Sprzęt jest ważny, jednak ważniejsze jest ciekawe postrzeganie krajobrazu i trochę szczęścia do warunków pogodowych. Ważne jest, aby zastanowić się nad zdjęciem. Czasem jeden krok, odrobinę inny kąt lub zmiana czasu ekspozycji może bardzo wpłynąć na ostateczny efekt. Autor ma w głowie, jak powinno wyglądać zdjęcie. Wszystko zgodnie z duchem Henriego Cartier Bressona i jego przywołaną koncepcją „decydującego momentu” w fotografii.
Bresson mawiał, że: „Twoje pierwsze 10 tys. zdjęć będzie najgorsze.” Zakładał, że każdy może być dobrym fotografem i twórcą rewelacyjnego ujęcia, jednak to praktyka czyni mistrza. Najważniejsze jest baczne obserwowanie i refleks. Fachowcy nazywają go „foto-filozofem”. On sam twierdził, że nigdy nie był fotoreporterem i, że „ludzie myślą o wiele za dużo o technice, a za mało o widzeniu”.
„Foto” – znaczy po prostu światło. To idźmy za światłem, które pokazuje nam pasjonatka fotograficznego krajobrazu Monika Świerczyńska - z zawodu nauczycielka, obecnie pracująca w Zespole Placówek Oświatowych w Koniecznie.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!