Dystrybucja węgla przez gminy idzie jak po grudzie. Lista problemów coraz dłuższa. Włoszczowa otrzymała do tej pory niespełna jedną czwartą zamówienia
Wiele gmin dostało na razie tylko 10-20 proc. węgla, który zamówiło. Ale są i takie, które nie otrzymały go jeszcze w ogóle. Z drugiej strony są samorządy, które nie odbierają zamówionego węgla. M.in. dlatego, że ich dostawcy nie radzą sobie z jego dostarczeniem. A to nie koniec problemów -pisze Samorządowy PAP.
- - Priorytetem jest to, żeby pierwsze dostawy węgla dotarły do wszystkich gmin, a dopiero w dalszej kolejności będą dodatkowe dostawy tam, gdzie dotąd dotarło go za mało - mówi Piotr Pyzik, wiceminister aktywów państwowych.
- Premier Morawiecki podczas spotkania z przedstawicielami resortu aktywów państwowych (nadzorujących spółki importujące węgiel) i wojewodami ustalił, że węgiel ma trafić do wszystkich gmin w najbliższych dniach.
- Jednak problemy związane z dystrybucją węgla przez gminy wciąż się mnożą. Jednym z nich jest to, że wielu mieszkańców rezygnuje z zamówionego wcześniej węgla. Zdarza się też, że ktoś wziął dodatek węglowy, ale węgla za niego nie kupił.
Kwestia dystrybucji przez samorządy gminne węgla w preferencyjnej, obniżonej cenie była przedmiotem burzliwej dyskusji podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, które odbyło się 21 grudnia.
- Te samorządy, które już otrzymały węgiel, dostały go o wiele za mało - mówi Marek Wójcik, sekretarz strony samorządowej w KWRiST. - W niektórych gminach to 10 proc. i mniej od tego, co zamówiły. Niektórzy nie dostali go jeszcze w ogóle. Mimo, że kilka tygodni temu ustalono harmonogram dostaw, który teraz nie jest realizowany.
- Gminy apelują o dodatkowe dostawy i krytykują przesunięcie ich terminów, bo na przykład dostały na razie tylko 20 proc. tego, co zamówiły - przyznawał podczas posiedzenia KWRiST Piotr Pyzik, wiceminister aktywów państwowych. - Ale dla nas priorytetem jest to, żeby pierwsze dostawy węgla dotarły do wszystkich gmin, a dopiero w dalszej kolejności będą dodatkowe dostawy tam, gdzie dotąd dotarło go za mało.
Pyzik dodał, że samorządy niechętnie odbierają węgiel z dalej położonych od nich składów. - Choć tam węgiel jest dostępny od ręki i koszt dostawy mieści się w ustawowym limicie - mówił.
- To nie jest mała skala, bo każdego dnia gminy nie odbierają średnio po 2 tys. ton zamówionego wcześniej węgla - mówił Piotr Pyzik. - Polska Grupa Górnicza oszacowała, że do końca roku ilość nieodebranego, zamówionego wcześniej przez samorządy lub obsługujące je podmioty surowca sięgnie 70 tys. ton.
To, że wielu mieszkańców rezygnuje z zakupu węgla od gminy, choć wcześniej było tym zainteresowanych, potwierdził burmistrz Kowala, Eugeniusz Gołembiewski.
Dlaczego tak daleko?
Marek Wójcik ripostował, że w niejednym przypadku samorządy mają odbierać węgiel ze składów odległych od nich nawet o 100 km. Mimo, że bliżej są inne składy. Jednak nie należą one do firm, które obsługują te gminy w zakresie dostaw węgla.
Wiceminister Pyzik odpowiedział, że według przepisów to gmina wybiera sobie dostawcę węgla, więc to od niej zależy, z jakiego składu będzie korzystać. Za część problemów wiceszef resortu aktywów państwowych obarczył samych pośredników, z których korzystają gminy.
- Zdarza się, że podmioty obsługujące gminy w zakresie dostaw węgla nie odbierają go, bo twierdzą, że nie mogą się awizować przy kopalni - opowiadał Piotr Pyzik. - Ale mówiąc tak, wprowadzają w błąd włodarzy gmin. Polska Grupa Górnicza przekazała wszystkim gminom i pośrednikom, że mają się awizować, a w przypadku braku możliwości awizowania natychmiast informować o tym centralę tej firmy.
- To nie jest mała skala, bo każdego dnia gminy nie odbierają średnio po 2 tys. ton zamówionego wcześniej węgla - mówił Piotr Pyzik. - Polska Grupa Górnicza oszacowała, że do końca roku ilość nieodebranego, zamówionego wcześniej przez samorządy lub obsługujące je podmioty surowca sięgnie 70 tys. ton.
Niektórzy wzięli dodatki, ale węgla nie kupili
To, że wielu mieszkańców rezygnuje z zakupu węgla od gminy, choć wcześniej było tym zainteresowanych, potwierdził burmistrz Kowala, Eugeniusz Gołembiewski.
- Są na przykład tacy, którzy zamówili u nas węgiel, by myśleli, że będzie za darmo - relacjonował. - A teraz nie chcą go odbierać. Z tego powodu w niejednym samorządzie będziemy mieli problem, co z tym węglem zamówionym i przywiezionym na nasze składowiska zrobić. Pytanie, czy gminy będą mogły go sprzedawać na wolnym rynku?
Burmistrz Kowala wskazał na jeszcze jeden problem: to, że są osoby, które wzięły dodatki węglowe, a węgla nie kupiły. Chociaż na razie trudno oszacować skalę tego zjawiska.
20 grudnia premier Morawiecki spotkał się w sprawie dystrybucji węgla przez samorządy z przedstawicielami resortu aktywów państwowych i wojewodami. Ustalił z nimi, że w najbliższych dniach węgiel dotrze do wszystkich gmin.
- Mamy świadomość pewnych problemów, które się pojawiają, ale zrobimy wszystko, żeby je rozwiązać - zapewniał podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. - W 75 proc. gmin węgiel już jest, a jego ceny drastycznie spadły ze względu na ustawę, którą przyjęliśmy.
- To jest operacja, jaka nigdy w Polsce jeszcze nie miała miejsca – tłumaczył wiceminister Piotr Pyzik. - To nie jest normalna sytuacja, ale mimo to chcemy dostarczyć węgiel wszystkim i dostarczać im kolejne transze.
Tyle redaktor Jacek Krzemiński. My kilka dni temu napisaliśmy, że do gminy Włoszczowa węgiel nie płynie a kapie. I tak jest nadal. Pierwsza transza węgla dostarczona do składu opału w Kurzelowie 8 grudnia wystarczyła dla 60 mieszkańców. Do połowy miesiąca było w sumie 9 dostaw surowca (184 tony węgla i 100 ton ekogroszku). Potrzebne jest 1300 ton węgla i 500 ton ekogroszku. Wnioski o tańszy węgiel złożyło w gminie Włoszczowa 1250 mieszkańców i wciąż czekają w długiej kolejce. Do dziś otrzymaliśmy 390 ton opału - 210 ton węgla i 180 ton groszku.
23 listopada gmina Włoszczowa podpisała z Polską Grupą Górniczą w Katowicach umowę na sprzedaż węgla po preferencyjnej cenie. Dystrybucją surowca zajmują się wszystkie składy opały w gminie – trzy w mieście oraz w Kurzelowie i Przygradowie. Dostawy odbywają się poprzez kwalifikowanych dystrybutorów. W naszej gminie tym dystrybutorem jest Krystian Tarnowski, właściciel składu przy ul. Jędrzejowskiej 79 A w mieście. - Tam trafiają kolejne transze awizowanych zamówień i z tego składu opał pobierają pozostali dystrybutorzy.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!