Czy bocian na zimowisko upatrzył sobie włoszczowskie uliczki?
Skrzydlatym podróżnikiem zainteresowali się mieszkańcy i policjanci. Bardzo spokojny przybysz, jak widać lubi nie tylko ludzi, ale i samochody czy sport. Po naszej dzisiejszej publikacji na gminnym fb okazało się, że wielu naszych internautów dostrzegło ptaka. Mowa o bocianie, który nie odleciał do ciepłych krajów, tylko został we Włoszczowie. Trwają próby odłowienia bociana i przekazania ptaka do azylu.
Zdecydowana większość polskich bocianów odlatuje jesienią na zimowiska w Afryce. Z roku na rok wzrasta jednak liczba osobników podejmujących próbę przezimowania w naszym kraju. Widok bociana, który nie odleciał do ciepłych krajów nie jest już rzadkością. Niestety zaczynamy się do tego przyzwyczajać i patrząc na to, co dzieje się na świecie, tak już zostanie. Zmienia się klimat, mamy ciepłe, krótkie zimy, bez dużej pokrywy śnieżnej. To wszystko zachęca bociany, żeby zostawać właśnie u nas. Ocieplenie sprawiło, że bocian zaczął zwiedzać miasto podczas spacerów i wybierając ciekawe punkty widokowe.
Pozostający na zimę bocian zazwyczaj budzi ciekawość i chęć niesienia mu pomocy. Ta ostatnia ma w Polsce długą tradycję – pisał o niej już Jan Długosz (wspominał o chłopach, którzy na zimę przygarniali te ptaki i trzymali je razem z drobiem). Nie zawsze jednak ta pomoc jest niezbędna. Nie ma konieczności interwencji w przypadku osobników zdrowych, nie wykazujących oznak zranienia (np. w postaci zwichniętego czy złamanego skrzydła), poważnego zranienia czy choroby.
Sprawne osobniki trudno jest złapać, a ucieczka przed ludźmi powoduje straty energii, którą powinny wykorzystać w tym czasie na szukanie jedzenia. Poza tym podejmowanie jesienią prób schwytania ptaka może spowodować jego przepłoszenie z miejsca, gdzie był w stanie znaleźć odpowiednią ilość pokarmu, a tym samym narażenie go na ryzyko śmierci głodowej.
Można pomóc bocianom mającym problem ze zdobywaniem pokarmu. Dokarmianie wymaga jednak zwrócenia uwagi na następujące sprawy:
- miejsce wykładania pokarmu: bezpieczne dla ptaka, łatwe do kontroli, eliminujące rywalizację np. z psami, kotami czy lisami;
- rodzaj pokarmu: do dokarmiania używać można jednodniowych kurcząt, słodkowodnych, ryb (10-15 cm), wołowych serc w kawałkach, drobiowych serc, tłuczonych kurzych skrzydełek, gryzoni (jednak nie zabitych w wyniku działania trutek!).
Pokarmami zabronionymi są podroby, takie jak wątroba oraz wędliny, produkty zbożowe, słodycze, mleko, ryby morskie
Nie należy natomiast wykładać ptakom całych martwych kurczaków – doświadczenie pokazuje, że ptaki dokarmiane w ten sposób mogą w przyszłości, szukając pożywienia, zabijać żywe kury na podwórkach.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!