Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej

85.rocznica rozwiązania Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”

Ocena 0/5

Bohater beletrystycznych opowieści historycznych Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm „Z miejsca na miejsce. W cieniu legendy Hubala”, „Lepszy dzień nie przyszedł już”. Jeden z bohaterów książki Melchiora Wańkowicza „Hubalczycy” (wiele wydań, 1 wyd. pt. „Wrzesień żagwiący”).

rodziewicz 

To on - Romuald Rodziewicz w 1945 roku we Włoszech opowiedział Wańkowiczowi dzieje oddziału Hubala i na podstawie jego opowieści powstała książka. W ostatnich latach życia mieszkał w Domu Opieki „Jasna Góra” w Huddersfield w hrabstwie West Yorkshire (Wielka Brytania). Zmarł nad ranem 24 października 2014 r. Towarzyszami jego walki byli pochodzący z Lipy koło Radoszyc Józef Wyrwa „Furgalski”, urodzony w Końskich Marek Szymański „Sęp”. Leśnicy oraz nauczyciele. Mieszkańcy ziemi włoszczowskiej i koneckiej. Współpracowali i chętnie wspomagali działalność Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego majora Henryka Dobrzańskiego. Mają swoje miejsce w Wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Hubalczycy

Szybko minęły spokojne czasy, kiedy to książę Walii, jak można przeczytać w wielu relacjach z zawodów hippicznych w hali Olimpia, w Londynie (26 czerwca 1925r.), postanowił uhonorować jeźdźca z Polski nagrodą specjalną – złotą papierośnicą z imienną dedykacją: „The best individual score of all officers of all nations”. Rotmistrz Dobrzański przejechał oba parcoursy bez błędu, za co publiczność zgotowała mu owację na stojąco. Był najlepszym jeźdźcem dnia i tego wspaniałego wyczynu dokonał na koniu Fagasie, którego dosiadał po raz pierwszy. Papierośnicę potem sprzedał. Do historii przejdzie kolejny koń oficera. Od Anny Bąkowskiej dostał Demona, który doczekał się osobnej legendy. 
"…W naszej stajni pozostał wierzchowiec mego ojca, piękny, kary koń pełnej krwi angielskiej, którego moja matka postanowiła podarować Hubalowi. Tak, że koń był znany w okolicy najpierw jako wierzchowiec pana Bąkowskiego, a później Hubala. Nasz stangret, Stanisław Konecki, odprowadził konia do oddziału, przekazał Hubalowi i wrócił pieszo. Później mówił mojej mamie, że go naraziła i że należy mu się jakaś gratyfikacja. Mama miała do niego trochę żalu o te narzekania, ale przyznała, że się narażał. Został podniesiony rangą w służbie – ze stangreta został gajowym, czyli dostał „lepszą pracę” - zachowały się relacje rodziny.

HubalpodziekowaniezaDemona 

„Hubal” nazywany był ostatnim żołnierzem września 1939 r. lub pierwszym partyzantem II wojny światowej, a przez Niemców „szalonym majorem”. Odmówił wykonania rozkazu dowództwa ZWZ, które uznało jego działania za przedwczesne i nakazało zaprzestanie otwartej walki zbrojnej. A przecież Hubal żadnym partyzantem nie był i sam siebie za takiego nie uważał. Na antenie Radia Wolna Europa w 1974 r. Kazimierz Papée powiedział o nim: „Był ostatnim żołnierzem Rzeczypospolitej Polskiej, który w mundurze chciał przetrwać do przyjścia odsieczy z Zachodu”. Kiedy epigoni Wojska Polskiego dowiedzieli się o kapitulacji Francji. 24-osobowa grupa żołnierzy zebrała się po raz ostatni, było to już po śmierci dowódcy, w miejscowości Praczka 25 czerwca 1940 r. 

Oddział Wydzielony Wojska Polskiego mjr. „Hubala” był jednym z pierwszych polskich oddziałów partyzanckich, działający w pełnym umundurowaniu wojskowym na Kielecczyźnie od końca września 1939 do 25 czerwca 1940 roku. Podstawowym ogniwem były placówki, noszące nazwę ośrodków bojowych. Powołał je m.in. w Dziadku, Radoszycach (OB „Henryk”), Lipie (OB „Tadeusz”) i Zychach, angażując miejscowych żołnierzy WP. Tworząc struktury terenowe „Hubal” nawiązał również kontakt z organizacją Orzeł Biały w Skarżysku-Kamiennej i Służbą Zwycięstwu Polski w Kielcach. Liczył ponad 300 żołnierzy. Przypomnijmy niektórych z nich: Maciej Kalenkiewicz – „Kotwicz”, kpt. Józef Bolesław Grabiński – „Pomian”, por. F. Karpiński – „Korab”, ppor. M. Iljin – „Klin”, pchor. Leon Gołko – „Lorek”, pchor. Zygmunt Morawski – „Bem”, kpr. Romuald Rodziewicz – „Roman”. Ochotnicy: ppor. saperów Marek Szymański ps. „Sęp”, kpr. Franciszek Głowacz ps. „Lis”, st. strz. Marian Kaczorowski ps. „Gruszka”, jego brat – Jerzy Szkodziński ps. „Sokół” i jedyna kobieta Marianna Cel ps. „Tereska”.

Wobec powiększania się stanu liczbowego oddziału mjr H. Dobrzański podzielił go na dwa pododdziały: kawalerii i piechoty. Dowódcą szwadronu kawalerii (ponad 50 ułanów) mianował rtm. J. Walickiego, a kompanii piechoty (ponad 200 ludzi) – kpt. J. Grabińskiego. Po pewnym czasie sformowana została także druga kompania piechoty, na czele której stanął ppor. Antoni Kubisiak ps. „Leszczyna” i pluton ckm (kilkunastu żołnierzy) pod dowództwem pchor. Edmunda Kuropka ps. „Barbarycz”. Funkcję szefa sztabu pełnił por. Feliks Karpiński, a oficera ordynansowego – plut. R. Rodziewicz. Kancelarię oddziału prowadził plut. Wiktor Maruszewski. Doszło do jeszcze jednej reorganizacji oddziału na dwa samodzielne plutony piechoty, pluton kawalerii i drużynę ckm. Dowódcami pododdziałów piechoty Hubal mianował plut. A. Kisielewskiego i plut. Jana Bilskiego, kawalerii – plut. J. Alickiego, a drużyny ckm – pchor. E. Kuropkę. Szefem oddziału został sierż. Stefan Bieńkowski ps „Łoś”, adiutantem – pchor. H. Ossowski, oficerem ordynansowym – plut. R. Rodziewicz, a oficerami dyspozycyjnymi – ppor. M. Szymański i ppor. Z. Morawski. Do oddziału zaczęli ponownie zgłaszać się ochotnicy, w wyniku czego jego stan liczebny szybko wzrósł do ponad 100 ludzi. 

„Hubal" walczył na ziemi włoszczowskiej: w lasach, na Dąbrówkach, Olesznie, był w dworku Niemojewskich (gościem na obiedzie u dziedzica Oleszna, Konrada Niemojewskiego - dalekiego krewnego żony Dobrzańskiego). W czasie II wojny światowej właściciel dworu zaangażował się w działalność konspiracyjną. W zakamarkach budynku ukrywano radio, a sam majątek był przystanią dla poszukiwanych. Już na początku okupacji został tam skierowany Aleksander Jeśkow „Lont”, który był później ostatnim Komendantem Placówki AK Oleszno. Z ran po przesłuchaniach leczył się tam także Józef Piotrowicz „Wybój”, odbity przez partyzantów z aresztu w Opatowie. 

Z kolei na plebani parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Olesznie spotkał się z ówczesnym proboszczem, ks. Stanisławem Orłowskim, który wspierał oddziały partyzanckie. Major kontaktował się z Kazimierzem Śliwą, kierownikiem szkoły w Olesznie. Przebywał we dworze w Woli Świdzińskiej.

wola_świdzińska 

30 marca 1940 r. w pobliżu wsi Huciska doszło potyczki niewielkiego już oddziału mjr H. Dobrzańskiego z 51. batalionem niemieckiej policji porządkowej, podczas której okupanci zostali zmuszeni do odwrotu – ok. 100 niemieckich żołnierzy zostało zabitych i rannych (straty polskie: 11 zabitych, 2 zaginionych i 10 rannych). Dzień później hubalczycy wyrwali się pod Szałasem Starym z okrążenia przez oddziały SS – okupili to jednak dużymi stratami oraz rozproszeniem. W odwecie Niemcy przeprowadzili krwawą pacyfikację 31 okolicznych wsi – zamordowali łącznie 712 osób i spalili 620 zagród chłopskich (doszczętnie zniszczyli 4 wsie). „Hubal”, który bardzo przeżył śmierć niewinnych osób, postanowił przedrzeć się w Góry Świętokrzyskie, aby ograniczyć zasięg represji okupantów. Niestety, pierścień dodatkowo wzmocnionej (do ok. 8 tys. żołnierzy) niemieckiej obławy zacisnął się i nad ranem 30 kwietnia 1940 r. Polacy zostali zaskoczeni atakiem wroga w pobliżu wsi Anielin. Trafiony wielokrotnie Henryk Dobrzański zginął, a jego żołnierze rozproszyli się. Ciało majora zostało przejęte przez Niemców, a miejsce pochówku utajnione, aby uniemożliwić Polakom pielęgnowanie jego pamięci. 24 pozostałych przy życiu żołnierzy ukrywało się do 25 czerwca 1940 r. w okolicach Włoszczowy. Na wieść o kapitulacji Francji ukryli broń i umundurowanie oraz podjęli decyzję o ostatecznym rozwiązaniu Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego. Część uzbrojenia została ukryta w lasach kurzelowskich.

Wspomnienie ostatniej zbiórki majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” każdego roku jest elementem uroczystości upamiętniających żołnierzy walczących o wolność naszego kraju. Obchody odbywają się na cmentarzu w Stanowiskach, w gminie Kluczewsko. W najbliższy piątek 13 czerwca uczniowie SP w Dobromierzu upamiętnią tam 128. rocznicę urodzin mjr. Henryka Dobrzańskiego oraz 85. rocznicę rozwiązania OWWP.

Po śmierci dowódcy nie wszyscy podkomendni Hubala złożyli broń. Plutonowy Franciszek Głowacz „Lis” nie zaprzestał walki. Utworzył własną siatkę współpracowników, w ścisłej współpracy z Komendą Obwodu Końskie Związku Walki Zbrojnej.

10 kwietnia 1942 roku „Lis” przebywał w domu członka grupy, Leona Biskupskiego, pseudonim „Dyszel”. Gospodarstwo pod Bobrownikami zostało otoczone przez żandarmów z Radomska i Włoszczowy. Widząc wchodzących żandarmów, Franciszek Głowacz rzucił granat, a sam wyskoczył przez okno. Nie udało mu się jednak uciec, kule dosięgły go na skraju lasu. Granat rzucony przez „Lisa” uratował natomiast Leona Biskupskiego. „Dyszel” mimo ran zmylił niemiecki pościg. W odwecie Niemcy zastrzelili jego ojca Franciszka Biskupskiego.

Do dziś „Hubal” przykuwa uwagę, budzi zainteresowanie. Miejsca upamiętniające jego dokonania, poświęcenie, oddanie ojczyźnie powstawały w różnych częściach Polski, także tych bardzo oddalonych od Gór Świętokrzyskich – na przykład w Białymstoku. W Świętokrzyskim to między innymi Kielce, Hucisko, Końskie oraz Zychy koło Radoszyc. Imię Dobrzańskiego noszą ulice, szkoły oraz drużyny harcerskie. Jego wnuk Henryk Sobierajski był związany ze stacją Polsat News, jest organizatorem wyścigu kolarskiego „Szlakiem Majora Hubala”, który odbywa się w okolicach Opoczna i Końskich.

Krystyna-Dobrzańska 
 
W 2009 roku Krystyna Dobrzańska-Sobierajska (córka majora Dobrzańskiego) otrzymała tytuł Honorowego Kazimierzy Wielkiej. Lata okupacji spędziła w majątku ziemskim w Plechowie koło Kazimierzy, gdzie przyszła na świat 8 września 1932 roku.  Później także utrzymywała kontakty ze swoimi rodzinnymi stronami, dlatego w 2009 roku radni z Kazimierzy Wielkiej podjęli decyzję o przyznaniu jej tytułu Honorowego Obywatela.  Mieszkała w Łodzi. Była dziennikarką. Zmarła 18 lipca 2020r. w wieku 88 lat. Została pochowana na cmentarzu parafialnym w Gorzkowie pod Kazimierzą Wielką w grobowcu rodziny Zakrzeńskich, w którym spoczywa matka pani Krystyny Zofia Dobrzańska-Zakrzeńska oraz jej ojczym Tadeusz Zwierkowski.

Iwona Boratyn

powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.