80.rocznica bitwy pod Chotowem, jednej z ostatnich zwycięskich stoczonych przez Armię Krajową na ziemi włoszczowskiej

Jesień 1944 r. to czas gdy większość oddziałów Armii Krajowej zostało już zdemobilizowanych. W lesie pozostały kadrowe grupy żołnierzy. Jednym z wyjątków był I batalion 2 pp Leg. AK dowodzony przez kapitana Eugeniusza Kaszyńskiego „Nurta”. Wspólnie z innymi oddziałami prowadził w ostatnich dniach października ciągłe walki z wojskami okupacyjnymi: Krzepin, Kossów, Lipno. Ostatecznie batalion dotarł w okolice Chotowa gdzie liczył na odpoczynek.
W przedostatnim dniu października 1944 roku około 4,5 tysiąca żołnierzy niemieckich obstawiało lokalne drogi w kwartale między miejscowościami Włoszczowa, Łopuszno, Oleszno oraz Kluczewsko. To tu znajdował się liczący niespełna 300 osób batalion „Nurta”. Po trzech dniach walk w okolicach Chotowa i odparciu niemieckiego natarcia partyzanci zmuszeni byli do odwrotu. Dowódca planował między innymi przerzucenie sił w okolice Małogoszcza oddalonego o około 20 kilometrów. Plany te nie zostały jednak zrealizowane. Doszło do kolejnych walk. Szacuje się, że w decydującej walce po stronie wroga brało udział od 700 do 1000 Niemców. Żołnierze majora „Nurta” dali wówczas dowód odwagi i męstwa, stając do walki z licznym i dobrze uzbrojonym niemieckim Wehrmachtem.
Bitwa pod Chotowem była właściwie jedną z ostatnich bitew nie tylko zgrupowania Ponurego i Nurta, ale i Armii Krajowej. Niemiecka obława przez cztery dni ścigała batalion po terenie powiatu włoszczowskiego. Pomimo zdecydowanej przewagi wroga w sprzęcie i ludziach, zmęczenia kilkudniowymi walkami, żołnierze majora Eugeniusza G. Kaszyńskiego “Nurta” nie ustąpili pola nacierającym Niemcom. Wykorzystując usytuowanie terenu sami przeszli do natarcia, które zakończyło się rozbiciem jednostek niemieckich. Wygrana została jednak okupiona śmiercią siedmiu partyzantów i ranami dziesięciu. Walka trwała cały dzień a o jej zaciętości świadczy fakt, że pod Chotowem partyzanci wystrzelali cały zapas posiadanej amunicji.
Wydarzenia te upamiętnione zostały trzema pomnikami: w Chotowie, Olesznie i Koziej Wsi oraz dwoma tablicami: w Kościele Parafialnym w Olesznie oraz na budynku Szkoły Podstawowej w Olesznie. Na cmentarzu parafialnym w Olesznie znajdują się mogiły żołnierzy poległych w boju pod Chotowem oraz symboliczny grób ich dowódcy “Nurta”.
Fot. Ranny partyzant ze zgrupowania „Nurta" - zdjęcie wykonane po bitwie pod Chotowem 30.10.1944r. / ppor. cz. w. Feliks Konderko „Jerzy” / Zbiory Mariusza Baran-Barańskiego.


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!