80. rocznica Akcji Reinhardt. Jak uczcimy pamięć włoszczowskich Żydów
Historia Żydów w Polsce liczy ponad tysiąc lat. Dziesięć wieków minęło, od kiedy żydowscy kupcy z zachodu i południa Europy zaczęli przybywać na ziemie polskie. W kolejnych stuleciach żydowscy przybysze zostali nie tylko mieszkańcami, lecz także współtwórcami państwa polskiego. Przyczyniali się do jego rozwoju ekonomicznego, wzbogacali kulturę, wrośli w krajobraz polskich miast i miasteczek. W tych właśnie miastach i miasteczkach następowało wzajemne przenikanie obyczajów, norm prawnych, wytworów kultury, nie mówiąc już o związkach gospodarczych i towarzyskich. Wspólne losy Żydów i Polaków w jednym kraju miały różne oblicza. Nie zawsze polscy mieszkańcy życzliwie odnosili się do żydowskich sąsiadów. Gminy żydowskie trwały przez wieki dziesiątkowane przez wojny, powstania i pogromy. Jednak to właśnie polskie ziemie stały się domem największej diaspory żydowskiej w historii. Żydzi polscy mogli tu kultywować swoje tradycje i obyczaje, pielęgnować i rozwijać życie duchowe. Wielu z nich czuło się jednocześnie Żydami i Polakami. Byli wśród nich wybitni twórcy polskiej kultury i ci, którzy współuczestniczyli w rozwoju gospodarczym ziem polskich, również żołnierze, którzy oddawali życie za Ojczyznę.
Ten zróżnicowany i bogaty świat przestał istnieć w wyniku bezprecedensowego wydarzenia w dziejach świata, jakim była masowa zagłada w czasie II wojny światowej. Przyniosła ona kres tradycyjnym wspólnotom i bogatej kulturze żydowskiej. Z wojennej zawieruchy ocalało niespełna 10 proc. polskich Żydów. Podjęli oni próbę, niestety nieudaną, odbudowy życia żydowskiego w powojennej Polsce. Kolejne fale emigracji doprowadziły do niemal całkowitej nieobecności Żydów w polskim życiu społecznym, gospodarczym, politycznym czy kulturalnym. Dziś Żydzi tworzą maleńką grupę w większości zasymilowanej mniejszości narodowej w Polsce.
Nie ma historii Żydów bez historii Włoszczowy, tak jak i nie ma historii Polski bez historii włoszczowskich Żydów. Początki osadnictwa we Włoszczowie przypadają na przełom XVI i XVII wieku. W archiwach w 1601 r. po raz pierwszy odnotowano Żyda włoszczowskiego Mojżesza, który wiózł z Krakowa towar kramarski. Minęło już 421 lat. Włoszczowa uzyskała prawa miejskie w 1539 roku. W niespełna wiek stała się miejscem do życia także dla Żydów. Największy napływ ludności żydowskiej w powiecie włoszczowskim datuje się na XIX wiek. Stanisław Janaczek w swojej pracy Włoszczowa: zarys dziejów miasta do końca XVIII w. wspomina Żyda, który w 1650 r. przyjechał do Włoszczowy z dwunastoma kamieniami wełny i pięcioma worami pierza. Przytacza także wzmiankę, że Piotr Jacek Pruszcz w Morzu łaski Bożej (publikacji wydanej w 1642 r. w Krakowie), pisząc o włoszczowskich objawieniach z 1642 r., potwierdza obecność Żydów w mieście. Z okazji 380. rocznicy objawień maryjnych we Włoszczowie, do rąk czytelników trafiła w maju tego roku, oryginalna publikacja w formie reprintu pod tytułem „Odnowa starodawnych ozdób Świętego Zjawienia N. Bogarodzicy Maryi….” z 1750 roku. Nie była to, jak pisali niektórzy na facebookowej tablicy gminy „książeczka do nabożeństwa” , a źródło do dziejów miasta. Dokumenty źródłowe są niezwykle ważne dla budowania tożsamości społecznej. Służą następnym pokoleniom naukowców, regionalistów i miłośnikom historii. Wszelkie renomowane ośrodki naukowe i regionalne zaczynają właśnie od wydawania źródeł.
Czas na kolejną publikację, która tym razem dotyczy historii włoszczowskich Żydów. Każdego roku kilkuset wyznawców chasydyzmu przyjeżdża do Radomska, by uczcić rocznicę śmierci słynnego cadyka rabina Salomona ha Kohen. Żył w latach 1803-1866. Cadyk z Radomska, słynący ze swej mądrości, a także z tego, że ponoć czynił cuda, przepowiadał przyszłość i uzdrawiał chorych, sprowadzony został przez radomszczańską gminę żydowską z Włoszczowy. Jego potomkowie Isaak ha Kohen, Ezechiel, byli kolejnymi cadykami, ostatni - Salomon Enoch ha Kohen zamordowany został w gettcie warszawskim w 1942 roku. O czym już pisaliśmy w gminnym serwisie. Był niezwykłym rabinem – nie tylko charyzmatycznym przywódcą tysięcy chasydów, ale także biznesmenem. Został zamordowanym 1 sierpnia 1942 r. w getcie warszawskim. W tym roku mija 80 lat od rozpoczęcia akcji „Reinhardt” – planu ludobójstwa polskich Żydów, przygotowanego i przeprowadzonego przez nazistowskie Niemcy. Naziści zamordowali ok 2 mln Żydów, wśród nich mieszkańców Włoszczowy. Ośrodkami śmierci były Bełżec, Sobibór, Treblinka, Majdanek. Włoszczowskie ofiary akcji Reinhardt upamiętnimy we wrześniu specjalną tablicą w Rynku, wydaniem wspólnie z Drukarnią Kontur książeczki „Ohel Szlomo” poświęconej opowieściom z życia Salomona ha-Kohen Rabinowicza – to już jedyny ślad po Salomonie (zostały tylko uliczki i centrum miasta, po których zapewne chodził) oraz wystawą promocyjną wydawnictwa połączoną ze spotkaniem w Bibliotece Publicznej we Włoszczowie. Znajdą się na niej pocztówki z życia społeczności żydowskiej.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!