80. lat temu, nad ranem 26 września 1943 roku, Niemcy zamordowali rodzinę Jana Kity, gajowego z gajówki Poraj na włoszczowskiej Belinie
80. lat temu, nad ranem 26 września 1943 roku, Niemcy zamordowali rodzinę Jana Kity, gajowego z gajówki Poraj na włoszczowskiej Belinie.
Zginęło 9 osób. Byli to: Kita Piotr – lat 49, Kita Teofila - lat 51, Kita Maria - lat 22, Kita Jan - lat 16, Kita Tadeusz - lat 14, Kita Juliana - lat 13, Kita Jadwiga lat 8, Kita Zofia - lat 12, Kita Helena - lat 10.
Gajówkę spalono. Przeżyło dwóch braci i siostra, ponieważ byli poza domem. Wymordowanie rodziny gajowego wiązało się z akcją dywersyjną partyzantów Armii Krajowej na niemieckie pociągi towarowe przewożące zaopatrzenie dla Wehrmachtu.
Kilka tygodni temu Kieleccy Patrioci ufundowali i zamontowali w miejscu, gdzie stała gajówka, nowy drewniany krzyż. O tym pisaliśmy kilka dni temu https://wloszczowa.pl/aktualnosci/tablica-pamiatkowa-na-poraju-dla-rodziny-zamordowanej-rodziny-gajowego.html
Wczoraj odbyło się uroczyste poświęcenie krzyża przez księdza Mariusza Rozina z parafii Oleszno. Temat gajówki Poraj już niebawem powróci odsłonięciem tablicy poświęconej ofiarom mordu i rajdem rowerowym dla młodzieży.
Dzięki uprzejmości Jarosława Kowalskiego ze Stowarzyszenie Pamięci NSZ Ziemi Włoszczowskiej prezentujemy zdjęcia rodziny Jana Kity. Jakość scanu nie jest najlepsza, ale najważniejsze, że zachowały się te fotografie.
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!