Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej

78.rocznica Powstania Warszawskiego. Z tajnych kompletów do partyzantki

Ocena 0/5

Tajne nauczanie w Obwodzie Włoszczowskim AK, zwłaszcza w Słupi Jędrzejowskiej to był fenomen. Dopiero wojna przyniosła chłopskim dzieciom niepowtarzalną okazję do podjęcia nauki i sprawiła, że szkoła znalazła się na wyciągnięcie ręki.

W roku 1943/44 Powiatowa Komisja Oświaty i Kultury otrzymała od organizacji podziemnych konia i bryczkę do wyjazdów w teren w celu załatwiania spraw oświatowych i opieki nad młodzieżą, organizowania pomocy dla nauczycieli, zatrudniania bezrobotnych lub „melinowania” spalonych. Z drugiej strony, TON pomagała ukrywać lub zatrudniała „spalonych”, zaopatrywała rannych w lekarstwa, uczyła i dokształcała młodzież partyzancką, wysyłała paczki więźniom.

Rok 1944 dla szkolnictwa i dla cywilnej ludności na tutejszym terenie przyniósł nowe, bardzo bolesne doświadczenia. Szkoły zajmowane były na szpitale, na wzmocnione posterunki żandarmerii i policji, na obozy pracy przy okopach, do których ściągano przymusowo mieszkańców wsi i miast, nauczycieli i młodzież.

Najważniejszymi ośrodkami tajnego nauczania stały się: Włoszczowa, Szczekociny i Słupia. Wszędzie z tajnym nauczaniem ściśle współpracowały struktury AK. Było to o tyle łatwe, że wielu nauczycieli było jednocześnie żołnierzami Polskiego Państwa Podziemnego. Komenda Obwodu nakazywała zresztą swoim strukturom udzielanie wszelkiej pomocy, głównie materialnej i lokalowej, tajnemu nauczaniu.  Naukę ochraniali więc żołnierze.  

Po nosem Niemców

Szczególnym przykładem ośrodka tajnego nauczania była Słupia, gdzie w czasie okupacji działało tajne gimnazjum, potem także liceum, a od 1943r.  filia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Powstanie ośrodka związane jest z pobytem tam podczas okupacji Romana Czerneckiego (przed wojną dyrektora gimnazjum i liceum w Kętach), który już 10 listopada 1939r. w imieniu grupy nauczycieli zawiera umowę z właścicielami majątku ziemskiego w Słupi, na prowadzenie tajnego nauczania w roku szkolnym 1939/1940. Rozwój ośrodka możliwy jest dzięki wsparciu administratora majątku, kpt. Mariana Rudzińskiego „Lucjana”, który stworzył nauczycielom odpowiednie warunki. W roku szkolnym 1939/40 nauką objęto 16 uczniów. 

Cała rodzina od początku działała w ruchu oporu, a majątek w Słupi przyjmował wielu uchodźców, nie bacząc na represje, które okupant nasilał z każdym aktem dywersji.  Władysław Byszewski - syn właściciela majątku szkołę średnią ukończył na tajnych kompletach w rodzinnym domu. Został kapralem podchorążym AK. Za działalność okupacyjną otrzymał Krzyż Armii Krajowej oraz medal  Polska Swemu Obrońcy, przyznany przez rząd londyński. Studia, rozpoczęte w konspiracji, ukończył na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie w 1947 roku, otrzymując tytuł magistra  i inżyniera rolnictwa i hodowli. Po dość długim oczekiwaniu na pracę został asystentem Ryszarda Zoppiego w Stadninie Koni pełnej krwi angielskiej w Kozienicach.

Gdy w pokoiku na piętrze pałacu w Słupi ukrywał się czekający na przerzut do Anglii Wincenty Witos, na parterze kwaterował niemiecki major. Ośrodkiem tajnego nauczania pałac stał się głównie za sprawą  wspomnianego Romana Czerneckiego, który jako profesor w Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Kielcach uczył przed wojną Władysława Byszewskiego, syna Ludwika i Zofii z Dreckich, współwłaścicieli majątku Słupia. Zaprzyjaźnił się z ojcem ucznia, który na początku niemieckiej okupacji udzielił mu schronienia.

Wśród pierwszych nauczycieli znaleźli się: ks. Franciszek Pałysiewicz, ówczesny proboszcz, Wiera Wołkowicka, guwernantka w pałacu, która uczy francuskiego, Wacław Krynicki, nauczyciel biologii i geografii, Janina Czernecka ucząca języka niemieckiego, Irena Michalewska, siostra Romana zatrudniona jako nauczycielka historii, Władysław Michalewski, który uczy matematyki, fizyki i chemii. Sam Czernecki – oprócz pełnienia funkcji dyrektora zespołu – uczy polskiego i łaciny oraz propedeutyki filozofii. W 1940 r. zostaje członkiem ZWZ, a potem AK (pseudonim „Wrzos”). Oddziały partyzanckie zapewniają ochronę uczestnikom tajnych kompletów.

1 czerwca 1942 r. Komisja Oświaty i Kultury nadaje konspiracyjnej placówce oświatowej w Słupi nazwę „Gimnazjum i Liceum Ziemi Włoszczowskiej”. W roku szkolnym 1943/44 w tajnej szkole uczą się już 563 osoby.

Grono nauczycielskie poszerza siatkę tajnego nauczania

Tajne nauczanie w okresie okupacji niemieckiej było w swoich początkach akcją powszechną, podejmowaną spontanicznie. Przekształcając się z czasem w dobrze zorganizowaną akcję masową, stało się również jedną z bardziej efektywnych form walki z okupantem o zachowanie narodowej tożsamości. W powiecie włoszczowskim, nauczaniem tym objęte zostało 10 500 uczniów, tj. 78% całej młodzieży. Obwód Włoszczowski AK był też  jednym z nielicznych, na obszarze okupowanego kraju, w obrębie którego, w Słupi, została zorganizowana od podstaw placówka nauczania na poziomie szkoły średniej, a już na pewno jedynym, w którym na terenach wiejskich zorganizowano trzy szczeble tego nauczania,tj. podstawowe - powszechne, średnie i wyższe.

Tajne nauczanie było wówczas szkołą patriotyzmu.  W wielu wiejskich domach izby zostały zamienione na sale lekcyjne, a na tajnych kompletach uczyły się dzieci, które w wielu miejscowościach tworzyły po wojnie pierwsze pokolenie wiejskiej inteligencji.  W Obwodzie Włoszczowskim ponad 48 procent uczniów tajnej szkoły średniej stanowiły  dzieci rolników, rzemieślników i pracowników fizycznych. Tak dorastał kapitał przyszłej Polski.

Przed samą wojną na terenach, które weszły później w skład GG w szkołach powszechnych uczyło się 1.650.876 uczniów. W roku 1940/41 było ich już o prawie 700 tys. mniej. Wpływ na spadek miał fakt usunięcia ze szkół polskich uczniów pochodzenia żydowskiego.

Oficjalne dane niemieckie podają, że w dystrykcie radomskim w ciągu pierwszych czterech miesięcy 1940 roku liczba nauczycieli zatrudnionych w szkolnictwie powszechnym zmniejszyła się o prawie 2 tysiące.

W pierwszych dniach okupacji Niemcy ogłosili, że wszyscy pracownicy urzędów i nauczyciele  mają stawić się do pracy. W szkole rozpoczęła nauka. Jaka? Władze okupacyjne zarządziły, że na terenie Generalnej Guberni w szkołach powszechnych nie można uczyć historii, geografii, literatury.  Zostały okrojone programy języka polskiego, matematyki, biologii i przedmiotów artystycznych.

Wszystkie szkoły wyższe i średnie, biblioteki i instytucje naukowe zostały zamknięte. Zabroniono też nauczania mężatkom. W ten sposób pozbawiono pracy ponad 60 nauczycielek.

Odzew nauczycieli był natychmiastowy. Już jesienią  Związek Nauczycielstwa Polskiego przekształcił się w Tajną Organizację Nauczycielską (TON) i polecił dalej prowadzić działalność organizacyjną, samopomocową, kulturalno-oświatową i niepodległościową.

- Na powiatowej konferencji kierowników szkół, zorganizowanej w końcu października 1939 r. przez Schulamt (Urząd Szkolny) w sprawie nauczania oraz oddania na makulaturę podręczników i książek bibliotecznych, przekazaliśmy z Antonim Wierzbowskim informację, że: „Tajna Organizacja Związkowa istnieje i działa. Będziemy uczyć po polsku i wszystkiego. Podręczniki i lekturę zatrzymamy, oddajemy szpargały. Działamy ostrożnie. Nie poddajemy się!” .Zebranie nauczycielskie prowadził prezes Franciszek Lipowski jako senior i znany działacz ludowy. Odbywało się w szkole powszechnej nr 1 we Włoszczowie. Na korytarzu czuwali żandarmi – napisał we wspomnieniach Bolesław Król, nauczyciel w Słupi.

Przyjdzie zwycięstwo

W 1940 r. powiat włoszczowski został przyłączony do powiatu jędrzejowskiego, gdzie w tzw. Kreisschulamtcie pracował jako radca szkolny nauczyciel ze wsi Stojewsko, Herman Sterlack. Niemiec. W Stojewsku była kolonia niemiecka. Nauczyciel Herman Sterlack okazał się agentem gestapo i przyczynił się do aresztowania wielu nauczycieli polskich. Mimo tych zagrożeń, na terenie powiatu włoszczowskiego, już w listopadzie 1939 r. TON rozpoczęła tajne nauczanie. - W szkołach w owym czasie zapanował jakiś trudny do opisania nastrój powagi, czujności i jednomyślności. Trudno też wyrazić, z jakim pietyzmem i wzruszeniem śpiewano Rotę Konopnickiej na początku i na końcu zajęć szkolnych. Do tajnego nauczania wciągnięto także zwolnione nauczycielki - mężatki i nauczycieli ukrywających się, szczególnie ze szkół średnich, oraz nauczycieli - oficerów rezerwy – pisze Bolesław Król. - Tajne nauczanie, które od początku opierało się na hasłach: „Pracujemy nie dla wroga, działamy na przekór, zwycięstwo nadejdzie, a z nim i zmiany społeczne!”, z wolna zaczęło przybierać formę bardziej zorganizowaną i rozwijało się w konkretnych już kierunkach, jak: nauczanie przedmiotów zabronionych (historii, geografii i literatury), realizowanie programu pełnej 7-klasowej szkoły powszechnej, opieka moralna nad młodzieżą, organizowanie pomocy dla nauczycieli pracujących, wysiedlonych bądź pozbawionych pracy, ukrywających się i uwięzionych, upowszechnianie tych haseł wśród społeczeństwa, zapewnianie bezpieczeństwa zarówno nauczycielstwu jak i młodzieży, współpraca z organizacjami podziemnymi, itp. – wymienia Bolesław Król.

Nauczanie tajne odegrało wielką rolę w takich gminach, jak: Irządze, Lelów, Rokitno, Szczekociny, Moskorzew, Słupia, Secemin, Radków i inne. Pracę konspiracyjną traktowano bowiem na równi z działalnością narodowo-wyzwoleńczą, bo zarówno za jedną, jak i drugą groziły kara śmierci, obóz i tortury. - W północnej stronie powiatu i w okolicy Włoszczowy sytuacja była trudniejsza. Ludność polska znajdowała tu się pod silnym pręgierzem wyżej wspomnianych kolonistów ze Stojewska, Skałki czy Wymysłowa, którzy podnosili coraz wyżej głowy, śledzili i donosili o wszystkich poczynaniach. Nauczyciele nie byli pewni dnia, ani godziny. Z 29 nauczycieli uwięzionych 21 pochodziło z północnej strony powiatu – dowiadujemy się od Bolesława Króla.

Nauka poszła w las

W roku szkolnym 1941/42, kierując się wytycznymi Centrali TON i Departamentu Oświaty i Kultury przy Delegaturze Rządu na Kraj, przystąpiono do organizacji powiatowych i gminnych komisji oświaty i kultury.

W skład Powiatowej Komisji Oświaty i Kultury weszli:

* W Moskorzewie - Zygmunt Benno, później Leon Zapart,
* w Seceminie - Marian Flankowski, później Józef Orzechowski,
* we Włoszczowie (mieście i gminie) - Wincenty Adamczyk, później Józef Stępień,
* w Radkowie - Henryk Skowron, później Mieczysław Kocela,
* w Krasocinie - Marian Bednarski,
* w Olesznie - Kazimierz Śliwa, później Leon Kusiński,
* w Kluczewsku - Stanisław Członkowski,
* w Kurzelowie - Stanisław Schabowski, później jego żona Jadwiga Schabowska

Tajne komplety w Seceminie, we Włoszczowie i w okolicy były zalążkiem liceum ogólnokształcącego we Włoszczowie, którego pierwszym dyrektorem był Adam Gruchalski, wysiedlony z Warszawy do Secemina, gdzie prowadził tajne nauczanie.

W całym obwodzie nauczyciele wspólnie z organizacjami podziemnymi AK, BCh, i AL prowadzili tajne komplety z dorosłymi w zakresie oświaty rolniczej, uniwersytetów ludowych, spółdzielczości, organizowało czytelnictwo w punktach bibliotecznych, dyskusje polityczno-społeczne, wydawało biuletyny i przekazywało wiadomości radiowe. Młodzież kompletów tajnego nauczania zarówno szkół powszechnych, jak i średnich urządzała z okazji rocznic narodowych wieczorki artystyczne, recytacje, śpiewy itp. Z tymi imprezami docierano też do „chłopców z lasu”, bo wielu starszych uczniów uczęszczało na komplety w dzień, a w nocy było partyzantami.

W pałacu uniwersytet dla ludu

W listopadzie  1943 r. nastąpiło otwarcie roku akademickiego w Słupi. Uroczystość była ubezpieczana przez oddziały AK. Utworzone zostały wydziały: lekarski, filozoficzny, polonistyczny, rolnictwa, ekonomii i prawa. Na studia zapisało się 46 osób,  które przybyły z innych stron kraju. Na konsultacje przyjeżdżali z Krakowa pracownicy nauki. Po wyzwoleniu wszystkim studentom zaliczono zdane egzaminy, kolokwia i prace egzaminacyjne. Jesienią 1944 roku przebywał w Słupi kilkukrotny  premier RP Wincenty Witos, który bardzo interesował się podziemną akcją oświatową. Pod koniec okupacji nauką zostało objętych ponad 900 uczniów, 100 zdało maturę.

- „Wielu uczestników tych kursów z obwodu Częstochowa, Radomsko, Włoszczowa - mimo powojennych ciernistych dróg, aresztowań, więzień itp. represji - uzyskało wysokie pozycje społeczne, zwłaszcza w ostatnim 20-leciu. Wielu uzyskało  wysokie stopnie naukowe, w tym profesorów uniwersyteckich, niektórzy zrobili karierę w dziedzinie literatury, sztuki, leśnictwa, rolnictwa, wojskowościi służbie nie tylko w Wojsku Polskim, ale również w Armii Brytyjskiej i Amerykańskiej - dochodząc nawet do stopni generalskich i wykładowców na wyższych uczelniach wojskowych. Również byli tacy, szczególnie w okresie od 1990 roku, którzy piastowali stanowiska ambasadorów, ministrów..." – napisał we wspomnieniach płk. Zbigniew Zieliński, honorowy obywatel Włoszczowy.

We „Wspomnieniach maturzystów ostatniej tajnej matury w Słupi. Rocznik 1944” uczniowie Czerneckiego czytamy: - "Słupia stała się centrum i ostoją wielkiej sprawy! Nauczanie na tajnych kompletach (kilkuosobowych) w domach jej mieszkańców, jak również w okolicy na terenie powiatu – w chatach, leśniczówkach, na plebaniach – było nie tylko przejawem oporu, ale także zachowaniem narodowej tożsamości i dowodem patriotyzmu. (...)"

Na wyzwania czasu powojennego Czernecki, wybitny pedagog, odpowiada tak:": „(…) musimy przebudować szkołę naszą, musimy przebudować siebie, musimy nie tylko ciągle nieustannie poznawać naszą rzeczywistość i mówić o niej młodzieży naszej, musimy nie tylko ilustrować ją wykresami i statystykami, musimy nie tylko docierać do prawdy o naszej rzeczywistości, ale musimy prawdą tą nie w dotychczasowy, sporadyczny, przypadkowy i świąteczny, lecz w zorganizowany, przemyślany i planowy sposób przekształcać młodzież naszą i przekształcać środowisko, z którego młodzież ta pochodzi i w którym żyje”.

Ambicją Czerneckiego jest wtedy stworzenie pierwszej bezpłatnej szkoły chłopskiej, która do pewnego stopnia byłaby niezależna politycznie i ekonomicznie. Taki zamiar odpowiada więc na formułowane w tym czasie postulaty przemian polskiej inteligencji, a także na gruntowne zmiany zachodzące w strukturze społecznej ówczesnej Polski. Czernecki tak przedstawia cele nowej szkoły: „Chcemy wychować wiejskiego nauczyciela, pozbawionego malkontentyzmu, nauczyciela, który przeorze ugory wsi naszej, który wydrze wieś z przekleństwa, przesądu, ciemnoty, zabobonów; chcemy wychować nowego inteligenta, zrośniętego ze swym chłopskim środowiskiem, chcemy uchronić go przed wysferzeniem się"

Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa

Galeria zdjęć

Roman Czernecki z żoną i córką. XIX - wieczny pałac w Słupi. Tablica w Słupi Jędrzejowskiej poświęcona Wincentemu Witosowi. Znany polski jeździec Władysław Byszewski na swoim pierwszym koniu. Tajne nauczanie było centrum i ostoją wielkiej sprawy - niepodległej ojczyzny. 2 Witold Józefowski, por. 'Miś' z oddziałem dywersyjnym w lasach kwilińskich w okolicy Słupi w 1944 roku. Zdjęcie ofiarowane Romanowi Czerneckiemu nosi dedykację: 'Nauka nie idzie w las".
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Dodaj komentarz

Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.