160. rocznica upadku Powstania Styczniowego. Pignus czyli Włoszczowa pod zastaw
Na cmentarzu parafialnym we Włoszczowie (nieopodal kaplicy) spoczywa powstaniec styczniowy Piotr Jaszewski, z zawodu szewc. Niewiele osób wie, że jego imiennik również Piotr Jaszewski, lecz szlachcic stał się właścicielem Włoszczowy jako wierzyciel hipoteczny hrabiego Ignacego Komorowskiego.
Powstanie styczniowe było największym i najdłużej trwającym zrywem narodowowyzwoleńczym przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Zryw zakończył się w październiku 1864 r. Trwało więc około 19 miesięcy. Pomimo klęski militarnej i represji, które ściągnęło na Polaków, umocniło polską świadomość narodową, miało też wpływ na dążenia niepodległościowe następnych pokoleń.
W 1864 r. już od wiosny Powstanie dogorywało. Nieliczne oddziały usiłowały kontynuować walkę jeszcze w ciągu lata. Do jesieni przetrwał na Podlasiu chłopski oddział dowodzony przez księdza Stanisława Brzóskę. W tym czasie Romuald Traugutt, aresztowany w Warszawie 11 kwietnia, oczekiwał na śmierć. W dniu 5 sierpnia na stokach Cytadeli odbyła się publiczna egzekucja ostatniego dyktatora powstania i jego czterech najbliższych współpracowników. W ostatniej drodze towarzyszył Trauguttowi liczący ponad 30 tysięcy osób tłum mieszkańców stolicy, klęcząc i śpiewając pieśń Święty Boże. Na posterunku trwał jeszcze naczelnik Warszawy, Ludwik Waszkowski. Aresztowany w grudniu, w dwa miesiące później podzielił los Traugutta. W kwietniu 1865 r. wpadł w ręce władz carskich ukrywany przez miejscową ludność ksiądz Brzóska. I on zginął na szubienicy. W kraju zaś zapadła wyjątkowo ponura, popowstaniowa noc.
Piotr Jaszewski, jak wielu powstańców, był iskierką nadziei na lepszy los Polaków. Zimą z 1860 r. na 1861 r. nastroje buntu przeniosły się na prowincję. 1 stycznia 1860 roku w Królestwie Polskim wprowadzony został do obiegu pierwszy znaczek pocztowy o wzorze rosyjskim z umieszczonym na piersi godłem: carskim orłem na czerwonym tle. Na szczęście wskutek słabego druku zaborczy orzeł był prawie niewidoczny. 14 października 1861 na terenie Królestwa Polskiego, na rozkaz cesarza Rosji Aleksandra II przez namiestnika rosyjskiego gen. Karola Lamberta, wprowadzono stan wojenny. Bojkotowano więc uroczystości rządowe. W okresie karnawału, na znak żałoby narodowej, wymuszano zaniechanie zabaw tanecznych. Kupcy zmieniali szyldy obcojęzyczne na polskie. Aktywizowały się kręgi ziemiańskie…
Piotr Jaszewski dzierżawił Włoszczowę do 1860 roku. Wystawił dobra na „sprzedaż publiczną w drodze przymusowego wywłaszczenia.” Kupił je wtedy 78751 srebrnych rubli Stanisław Niemojewski, syn Edwarda – dziedzica pobliskiego Oleszna. Tymczasem gęstniała atmosfera w Królestwie Polskim. Kobiety nosiły czarne suknie w białe pasy, mężczyźni – czarne czamarki, oblamowane białą tasiemką na kołnierzu. Pojawiły się szpilki do krawatów z orłem w cierniowej koronie, pierścienie z żelaznego łańcuszka z kłódką, kotwicą i datą kwietniowej rzezi, spinki w formie koron cierniowych. Na okładkach książek do nabożeństw tłoczono wizerunek złamanego krzyża, otoczonego koroną cierniową i palmą męczeńską. Nasilający się opór społeczeństwa polskiego spowodował powrót władz do łagodniejszego kursu. Nowym arcybiskupem warszawskim został Zygmunt Feliński, który z jednej strony doprowadził do otwarcia nieczynnych świątyń, z drugiej nie dopuścił do aresztowań śpiewających patriotyczne pieśni. W maju namiestnikiem Królestwa został brat cara, Konstanty, a na czele cywilnego rządu stanął Wielopolski. Wydane przez niego, za zgodą cara, dekrety o oczynszowaniu chłopów, równouprawnieniu Żydów, a zwłaszcza reformie szkolnictwa (w oparciu o ten ostatni w Warszawie odnowiony został uniwersytet, nazwany Szkołą Główną) poprawiały położenie polskich poddanych Aleksandra II. Reformy, choć przyniosły w praktyce również spolszczenie administracji, były jednak bardzo odległe od powszechnych oczekiwań.
W jaki sposób Piotr Jaszewski nabył Włoszczowę za długi Komornickich? 14 lutego 1814 roku, 220 lat temu, zmarł nagle, w wieku zaledwie 50 lat właściciel Włoszczowy Józef Bobrownicki. Nie wiadomo czy miasto odziedziczył po nim syn Wojciech czy też rodzina odstąpiła Włoszczowę albo przekazała w dzierżawę. Źródła milczą. W 1818 roku pojawia się w nich Ignacy Komorowski – jako właściciel miasta i kolator tutejszej parafii. Jednakże wszelkie formalności z nabyciem dóbr zostały dopełnione dopiero kilka lat później, w latach 1822-1823. Być może miasto zostało wystawione w zastaw za pożyczone pieniądze. Wcześniej Komorowski nabył Nieznanowice. Dzierżawił też dobra rządowe w Koniecznie i w Kurzelowie. Majątki Ignacego stanowiły mniej więcej połowę dzisiejszej gminy Włoszczowa. Można śmiało powiedzieć, że to była fortuna! Uchodził wówczas za jednego z najbogatszych dziedziców w kieleckim, choć Komorowscy wywodzili się z powiatu jarosławskiego ( dzisiejsze Podkarpacie). Pokolenia Komorowskich odnajdujemy również na Litwie. Jan, jeden z wnuków Stefana, był stolnikiem w Nowogródku na początku XVIII w. Miał on dwie córki i dziewięciu synów. Spośród nich najwyższą (jak dotąd) godność w historii rodu osiągnął, urodzony w 1699 r., Adam Ignacy Komorowski – prymas Polski w latach 1748–59.
Jędrzej Kitowicz w swoim dziele „Pamiętniki, czyli Historia Polska” napisał o prymasie: „Był pan wspaniały, urodziwy, dwór chował okazały. Wino pijał stare węgierskie i gościom go nie żałował. Głos miał ogromny, przytem wdzięczny; ton kościelny i inne obrządki duchowne umiał doskonale”. Adam Komorowski gorąco popierał reformę szkolnictwa zainicjowaną przez księdza pijara Stanisława Konarskiego, a jego rodzony brat Marek (imię zakonne Cyprian, 1700–55) był prowincjałem pijarów i bliskim przyjacielem Konarskiego. Prymas Komorowski uzyskał dla siebie i swoich następców przywilej noszenia purpury kardynalskiej. Zmarł w marcu 1759 r., jego marmurowy sarkofag znajduje się w Bazylice Katedralnej (dawnej Kolegiacie Prymasowskiej) w Łowiczu.
Wróćmy jednak do Ignacego Komorowskiego. Działalność polityczną zaczął jako poseł z powiatu kieleckiego do sejmu Królestwa Polskiego. Wybierano go tam trzykrotnie w 1818 roku, 1820 i 1825. Posłem był aktywnym lecz wobec władzy nadto uległym, a może wręcz służalczym. „Na sejmie 1825 r., wybrany członkiem komisji praw cywilnych i kryminalnych, stanął konsekwentnie po stronie rządu, popierając przedstawione sejmowi projekty, m. in. projekt prawa małżeńskiego, ostro zwalczany przez opozycję i kler [Polski Słownik Biograficzny, t. XIII, str. 411].
Po Powstaniu Listopadowym został radcą stanu. Więcej bywał w Warszawie, aniżeli w dobrach włoszczowskich. Był dwukrotnie żonaty – z Feliksą Michałowską (dwa razy owdowiała, jej bratankiem był wybitny malarz Piotr Michałowsk), a po jej śmierci (odeszła w Nieznanowicach 19 marca 1844 r. w wieku 88 lat) z Włoszką Amalią Solerno de Colonna. Poseł zmarł bezpotomnie 29 listopada 1846 roku (pojawiły się tezy, że Ignacy Patepnowski to pseudonim hrabiego Ignacego Komorowskiego, który miał dzieci, wszak nieślubne).
„Kurier Warszawski” nr 88 z 31.03.1844 doniósł w końcu o śmierci Feliksy z Michałowskich Komorowskiej, która zeszła 19 marca 1844 „w okolicy Kielc”. Napisał też, że tuż po tym zgonie zaczęły się dziać dziwne rzeczy. "2 lipca w katedrze warszawskiej zawarto w Warszawie małżeństwo między Jaśnie Wielmożnym Ignacym Hrabią Komorowskim, wdowcem po małżonce swej, Felixie z Michałowskich, Roku bieżącego w Dobrach Nieznanowice, Guberni Kieleckiej zmarłej, Radcą Stanu, Członkiem Heroldyi Królestwa Polskiego, Kawalerem wielu orderów, przy Ulicy Krakowskie Przedmieście, pod liczbą 451 […] stale zamieszkałym, urodzonym w Dobrach Hawłowice, Gallicyi Austriackiej, z niegdy Michała Hrabiego Komorowskiego, Dziedzica Dóbr, i Józefy z Hrabiów Jaworskich, Małżonków, mającym lat sześćdziesiąt sześć, a Wielmożną Amalią Salerno di Colonna Patepnowską niezamężną, córką niegdy Jana Nepomucena Salerno di Colonna, Majora Wojsk Austryackich, i Ewy Rozyny z Widman Barownównej de Vise, małżonków, zrodzoną w mieście Cremona, Kraju Włoskim, mającą lat czterdzieści ośm”.
Na zajmowanie się majątkiem Ignacy Komorowski nie miał ani czasu, ani głowy. W sprawach gospodarczych musiał polegać na administratorach. Zamiast wyprowadzić miasto z długów, zadłużał je bardziej. Dług sięgnął tak pokaźnych rozmiarów, że przekazał dobra swojemu wierzycielowi Piotrowi Jaszewskiemu. Dla Włoszczowy, mimo niegospodarności, Komorowski coś zrobił: remont kościoła parafialnego oraz zorganizował szkołę pod egidą Towarzystwa Szkół Elementarnych (szkoła powstała w 1838 roku).
W Europie doszło do dwóch wielkich rewolucji przemysłowych - pierwsza miała miejsce w XVIII wieku, druga w XIX wieku. Podczas pierwszej szybkość produkcji zwiększyła się ośmiokrotnie - głównie ze względu na wynalazek krosna mechanicznego i maszyn parowych. W trakcie drugiej do produkcji zaczęło używać elektryczności oraz linii montażowych. Ten rozwój nie byłby możliwy bez zwiększenia się podaży pieniądza na rynku, do czego przyczyniły się głównie kredyty bankowe udzielane kupcom.
Wdowa po Ignacym – Amalia została panią na długach, których banki czy spółki akcyjne ratować nie były w stanie. Udzieliła więc Piotrowi Jaszewskiemu pełnomocnictw dotyczących regulacji wierzytelności. Jaszewski miał też negocjować z mieszczanami zamianę pańszczyzny na czynsz i mieć baczenie nad porządkiem w mieście, zwłaszcza nad uciążliwościami mieszczan ze strony ówczesnego burmistrza, by w razie ich dostrzeżenia, dać im „ojcowską opiekę”. W owym czasie konfliktów nie brakowało. Wkrótce Amalia zmarła.
Po Powstaniu Styczniowym w 1869 r. Włoszczowa ponownie utraciła prawa miejskie – zgodnie z ukazem carskim, podobnie jak wiele innych, miejscowość stała się osadą (podobnie sąsiednie Szczekociny, Secemin, Lelów, Kurzelów).
Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!