Urząd Gminy Włoszczowa

Tyle ciepła w jednym miejscu. Opłatkowe spotkanie w środowiskowym domu samopomocy

Ocena 0/5

Niektórzy spędzają tu na zajęciach po kilkanaście lat, inni pojawiają się i po jakimś czasie znikają. Wszyscy znajdują tu opiekę i szacunek, którego czasami brakuje ze strony ich codziennego otoczenia. Środowiskowy Dom Samopomocy we Włoszczowie, jedyny w powiecie, pomaga 27 osobom z niepełnosprawnością intelektualną żyć godnie i wartościowo.

O istnieniu Środowiskowego Domu Samopomocy wiedzą prawdopodobnie wyłącznie ci, którzy sami z niego korzystają i ich bliscy. W Polsce jest ok. 800 takich miejsc. Ich zadaniem jest pomoc w rehabilitacji oraz terapii osób, które wymagają wsparcia w usamodzielnieniu oraz wsparcie dla ich rodzin.

Włoszczowski Środowiskowy Dom Samopomocy działa od 7 rano do 15.30, przez pięć dni w tygodniu. - Niektórzy nasi podopieczni są u nas już o 6 rano. Najbardziej wytrwali nawet w mrozy i śnieżyce potrafią przejechać 10 kilometrów na rowerze - opowiada Elżbieta Jaskólska, dyrektor ŚDS we Włoszczowie. - Podopieczni są nie tylko z gminy Włoszczowa, ale także z gminy Secemin - dodaje.

Pod opieką psychologów, pedagoga i instruktora terapii zajęciowej codziennie uczą się, jak funkcjonować w codziennej rzeczywistości oraz jak przeciwstawiać się izolacji społecznej. Zawiązują się przyjaźnie, rodzi się twórcza konkurencja, czasem ktoś ma inne zdanie. - Dzień zaczynamy od herbatki czy kawy. Jeśli ktoś chce zjada małe śniadanko. Potem odbywają się terapie zajęciowe. Plastyczne, muzyczne, ogólnorozwojowe, kulinarne, kulturalne czy psychoedukacyjne. Gdy tylko pozwalają na to warunki, jeździmy na wycieczki, idziemy do kina, organizujemy spotkania w plenerze - opowiada Elżbieta Jaskólska. - Część obiadu uczestnicy przygotowują wspólnie. Wszystkie zajęcia mają jeden cel: pokazanie podopiecznym, że pomimo swej niepełnosprawności mogą w pełni cieszyć się życiem. A właściwie dwa: pokazanie innym, że osoby niepełnosprawne są w stanie łamać stereotypy ich dotyczące - tłumaczy pani dyrektor.

Jedną z form terapii jest tzw. "społeczność". Uczestnicy siadają w kręgu i opowiadają o swoich odczuciach, przeżyciach. Odpowiadają na pytania terapeutów ale też sami zadają pytania innym. Chętnie biorą w nich udział. Szybko przekonują się, że nie można być spiętym i zestresowanym. W życiu pomaga szczerość i otwartość. Jedni lubią pieczenie ciast, inni zajęcia plastyczne. Te ostatnie tworzą już galerie. Z roku na rok przybywa technik, pomysłów i tematów. W tym roku na przykład dominują ziarna zbóż i fasola. Oczywiście jest w nich także nawiązanie do Świąt Bożego Narodzenia. Dużym powodzeniem cieszą się też zajęcia muzyczne.

Każdy z podopiecznych jest wyjątkowy, do każdego trzeba podchodzić indywidualnie, z ciepłem i uwagą, bez stygmatyzacji i kategoryzacji ze względu na rodzaj niepełnosprawności. Każdy jest wyjątkowy i ma swoje miejsce w grupie. - Staramy się zapewnić naszym podopiecznym jak najlepsze warunki do rozwoju i usamodzielnienia, w zamian od nich możemy uczyć się pogody ducha, szczerości i otwartości, ale nie ma co ukrywać: w codziennym życiu to oni potrzebują wsparcia ze strony innych osób. Chcemy pokazać im, że dzięki takim inicjatywom jak Środowiskowe Domy Samopomocy, naszej ofercie, nie są skazani na spędzanie czasu we własnych czterech ścianach, mogą spotykać się z innymi ludźmi, rozwijać swe pasje i zainteresowania oraz co najważniejsze - skutecznie przełamywać bariery, których otaczająca ich rzeczywistość jest pełna. Kiedy powstawał nasz dom, jeździliśmy w teren, żeby zachęcać rodziny osób niepełnosprawnych do udziału w naszych zajęciach, słyszeliśmy: - "A po co? Tu są potrzebni!" Z upływem lat takie podejście ulega zmianie. Ludzie szukają kontaktu z nami. Wiedzą, że tu ich bliscy znajdą wsparcie - opowiada Elżbieta Jaskólska.

Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. Tak było dzisiaj. Podopieczni otrzymali pod choinkę długopisy ze swoimi imionami i pendrive. - Bardzo chcą kopiować wspólnie wykonywane utwory muzyczne - wyjaśnia Elżbieta Jaskólska.

Uczestnicy odwzajemnili się prezentem dla pani dyrektor - dostała kubeczek ze specjalną dedykacją. Starali się bardzo...Przy stole są sobą, autentyczni, prawdziwi. Niczego nie udają, nie ubierają w konwenanse, nie nakładają maski. Nas mogą pytać, dlaczego świat tyle udaje? Czy rzeczywiście musimy udawać, żeby normalnie funkcjonować w związku, rodzinie, społeczności? W jakiś stopniu tak. Profesor Andrzej Szmajke, psycholog z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, nie ma wątpliwości: – Nie można funkcjonować bez udawania. Życie każdego, kto przestałby udawać, i życie osób, z którymi taki ktoś wchodziłby w jakiekolwiek interakcje, stałoby się koszmarem. Jak wyglądałyby na przykład zakupy w centrach handlowych, gdyby personel nie odgrywał swoich ról w spektaklu „najważniejszy jest klient”? Jednak wśród psychologów przeważa przekonanie, że nawyk odgrywania przydzielonej roli, a nie bardziej otwartego reagowania, raczej nadweręży integralność rodziny czy grupy niż ją wzmocni.

Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa

Galeria zdjęć

Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 11 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 10 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 9 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 8 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 7 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 6 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 5 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 4 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 3 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 2 Dla podopiecznych ośrodka to drugi dom. Wobec tego wspólna bożonarodzeniowa wieczerza musi być. Tradycyjna, polska, z prezentami i kolędami. 1
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Dodaj komentarz

Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności