Trzy syreny - jadą do pożaru!
Na grzyby, na ryby - radzili w latach 60-tych XIX wieku Starsi Panowie Dwaj. A Louis Armstrong, symbol jazzu, śpiewał: "What a Wonderful World" – Co za Cudowny Świat. Serca podbijała słynna Édith Piaf. - Na prowincji większość domów była drewniana i pod strzechą –opowiada Zdzisław Rak, strażak z Dankowa Małego. - Najgorsze były uderzenia pioruna. Wszystko płonęło jak zapałki - dodaje. We wsi pół wieku temu powstała jednostka OSP.
Lata sześćdziesiąte to kluby studenckie i piwnice jazzowe. Powstał Program III Polskiego Radia. Zza żelaznej kurtyny docierało popularne Radio Luxembourg, nadające muzykę młodzieżową. Zaczęła rozwijać się telewizja. Teatr miał Dejmka, Hanuszkiewicza, Swinarskiego Axera, Jarockiego. Do kin docierały filmy: Felliniego (Wałkonie, La strada, Osiem i pół), Bergmana (Tam, gdzie rosną poziomki, Persona), Antonioniego (Przygoda, Powiększenie) oraz francuska Nowa Fala (słynny film Leloucha „Kobieta i mężczyzna”). Polska kochała francuskie piosenki. Hymnem ówczesnej młodzieży stała się śpiewana przez Juliette Greco „O, przyjdź, nocy zła, czekam cię”. Filozofię zdominował egzystencjalizm Jeana Paula Sartre’a i jego sztandarowe dzieło "Drogi wolności". Towarzyszka życia Sartre’a, pisarka i filozofka, Simone de Beauvoir przyciągała czytelników "Mandarynami" i "Pamiętnikiem statecznej panienki". Na półkach księgarń pojawiła się starannie wydawana najlepsza literatura polska i obca, a w kioskach „pod ladą czekał na wybranych tygodnik "Przekrój". Świat zaczęli podbijać Beatlesi.
Cofamy się w czasie, by zamontować meblościankę, usiąść w fotelu Chierowskiego i prześledzić kroki ku nowoczesności.W miastach oObok budynków z cegły powstają pierwsze osiedla z wielkiej płyty oraz tzw. ramy H (prefabrykowany szkielet). Po roku 1960 władza zdecydowała o zwiększeniu z 6 m² do 9 m² powierzchni mieszkalnej ustawowo przypadającej na jedną osobę. Jednak miasto i wieś dzieliła cywilizacyjna przepaść. Choć od lat sześćdziesiątych wprowadzane były kolejne ustawy regulujące otrzymanie rent i emerytur przez rolników. I była to bardzo korzystna zmiana w polityce społecznej adresowanej do mieszkańców wsi, uregulowania te nie rozwiązały sprawy zabezpieczenia socjalnego osób starszych oraz problemu gospodarstw bez następców.
Socjalizm deklarował, że o chłopach i wsi myśli. Z budową komunizmu w Polsce wiązały się niezwykłe formy krzewienia oświaty i rozrywki na prowincji. Zabłocone drogi przecinały kinowozy i bibliobusy - nowoczesne narzędzia kultury objazdowej. Toteż ludzie brali więc sprawy w swoje ręce, bo chcieli mieć świetlicę, potańcówkę, dożynki, obejrzeć serial w telewizji. Wielka Gra, Teatr Sensacji Kobra, Dziennik Telewizyjny, prognoza z Wicherkiem (Czesławem Nowickim) i Chmurką (Elżbietą Sommer) - telewizor był przedmiotem pożądania obywateli PRL-u. Bywało że na całą wieś przypadał jeden odbiornik, przed którym zbierały się tłumy. O czym jeszcze marzyli wtedy mieszkańcy Dankowa Małego? - Dziewiętnastu mieszkańców zdecydowało, że będzie Ochotnicza Straż Pożarna - opowiada Zdzisław Rak. – Pierwszym prezesem został Tadeusz Maciejczyk, ojciec nieżyjącego już starosty Ryszarda Maciejczyka. Naczelnikiem wybrano mojego ojca Mariana Raka, skarbnikiem był Bolesław Bator, natomiast sekretarzem Lucjan Cegieła. W Sylwestra 1972 roku mieliśmy już własną remizę - wylicza dh Zdzisław Rak.
Na początku jednostka nabyła motopompę oraz otrzymała wóz konny na kołach gumowych. W połowie lat 70 - tych do Dankowa Małego przyjechał wóz strażacki marki „Żuk”. - Zadaniem strażaków była nie tylko ochrona przeciwpożarowa, ale również zapobieganie pożarom - podkreśla Zdzisław Rak.
W okresie PRL straż była jedną z nielicznych organizacji o tradycjach przedwojennych, którym udało się przetrwać. W tym czasie na terenach wiejskich budowano remizy strażackie, a przy nich często powstawały świetlice. W remizach strażacy organizowali zabawy ludowe, z których dochód przeznaczano na cele społeczne. Jednak rozwijające się w środowiskach wiejskich inne instytucje kulturalne przejmowały stopniowo funkcję kulturalną straży. Zespoły ludowe i śpiewacze przechodziły pod opiekę domów kultury. Dlatego dzieje również OSP w Dankowie Małym miały wzloty i upadki. Straży jednak pozostawała ciągle podstawowa funkcja gaszenia pożarów, więc organizacja trwała, a strażacy skupiali się na rozwijaniu swoich umiejętności. - Obecnie jednostka liczy kilkunastu ochotników. - Zmienił się wygląd remizy, a przy niej powstał plac zabaw dla dzieci - mówi Zdzisław Rak.
Iwona Boratyn,rzecznik prasowy UG Włoszczowa
Fot. Zdzisław Rak (pierwszy z lewej) przed remizą w Dankowie Małym.

Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!