Ponad 700 pierogów ulepionych przez gospodynie na rzecz hospicjum przyniosło kilkuset złotowy dochód. Nie spodziewałyśmy się! - mówią kobiety

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
11 czerwca 2019

Zaproszenie na niedzielny Marsz dla Życia i dla Rodziny Koło Gospodyń Wiejskich z Motyczna przyjęło z radością. Zależało im na tym, by odczarować słowo hospicjum, by nie kojarzyło się się tylko z tym co smutne, trudne, bolesne, z odchodzeniem. Pokazać, że to też życie, które może być do końca pełne, a na pewno do końca wartościowe i w każdym momencie człowiek może przynieść pomoc drugiemu człowiekowi. Wszystkie Panie ochoczo włączyły się do akcji i spod ich rąk wyszły wspaniałe pierogi - ruskie, z kapustką, z mięsem, a nawet z kaszą. Cieszyły się ogromnym powodzeniem. A były też ciasta. Dzięki akcji i dzięki naszej pracy, i ofiarności gości zebraliśmy 830 zł, w ubiegłym roku 500 zł. Nie spodziewałyśmy się, że tak powiedzie się tegoroczna kwesta - cieszy się Grażyna Skiba. Dodaje, że w niedzielę wolontariuszami byli wszyscy, którzy dochód przekazali na hospicjum stacjonarne we Włoszczowie. Czy potrzebne są lepsze rekomendacje niż dobre serce?  Tego dnia na całym festynie, kwestowali także inni np. dając kiełbaski, udało się zebrać 3 tysiące złotych.

Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa

Galeria

  • Powiększ zdjęcie