Kino Seniora Muza zaprasza dojrzałych widzów na Kafarnaum i Rome

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
15 kwietnia 2019

Wzruszającego dzieła Nadine Labaki, twórczyni dobrze znanego w Polsce "Karmelu" nikogo nie pozostawia obojętnym. Jej film pochłania, wstrząsa, porusza – doprowadza do łez. To zasługa znakomitych zdjęć,  dopracowanego scenariusza i przede wszystjkim odtwórcy głównej roli, Zejna Al Rafeea. Ten mały uchodźca z Syrii zagrał w filmie chłopca, który pozywa własnych rodziców za to, że nie byli w stanie zapewnić mu godnego życia. Dwunastoletni Zejn jest mieszkańcem bejruckich slumsów, pokazanych w filmie z niezwykłą ostrością i naturalizmem. Zgodnie z tytułem, oznaczającym „chaos”, „bezład”, „gmatwaninę”, dzielnica uderza nadmiarem krzywdy, biedy, prymitywnych warunków życia, a przede wszystkim losem dzieci, niewinnych ofiar niesprawiedliwości społecznej oraz klasowych i ekonomicznych podziałów. Zejn w pojedynkę rzuca wyzwanie tej niesprawiedliwości i krzywdzie. Ma w sobie dziecięcą solidarność, serdeczne gesty, akty współczucia i miłości. To dzięki nim może przetrwać. Drugi przygotowany dla dojrzałej widowni film 'Roma", jak napisali krytycy, pokazuje labirynt samotności.

Roma” to film, który przedstawia problemy typowe dla Meksyku lat 70. XX wieku. Na kadencję prezydenta Luisa Echeverríi [1970–1976] przypada realizacja społecznych projektów, które miały zniwelować różnice społeczne oraz wielkich przedsięwzięć przemysłowych czy infrastrukturalnych, budowa ogromnych rodzinnych fortun, umacnianie centralizmu i więzi gospodarczo-politycznych ze Stanami Zjednoczonymi. To okres szczególny dla Meksyku także dlatego, że jeszcze nie otrząsnął się on z masakry w Tlatelolco 1968 roku, nie ochłonął z organizacji olimpiady 1968 i mistrzostw świata w piłce nożnej w 1970. Toczy się w nim la guerra sucia – „brudna wojna”, której celem było umocnienie za wszelką cenę władzy Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej [PRI].

Ale widz nie zderza się na ekranie z wielką polityką, ale też nie z tym Meksykiem pięknych krajobrazów, radością, muzyką i śpiewem znanym z turystycznych wypraw. Alfonso Cuarón, reżyser znany z takich obrazów jak „Grawitacja” czy „Harry Potter i więzień Azkabanu”, a jako producent z „Labiryntu fauna”, zabiera publiczność w podróż do swojej ojczyzny, właścicwie do dzielnicy, w której się wychował – Colonia Roma (stąd tytuł filmu), pełnej zieleni części miasta o przepięknej zabudowie i atmosferze, barwnej i – jak na stolicę – mało hałaśliwej. Jednak zamiast kolorowej pocztówki z miasta zobaczymy film czarno-biały, którego celem, podobnie jak w „Zimnej wojnie” Pawlikowskiego, jest zwrócenie uwagi – na życie bohaterów, ich historii i własnych doświadczeń – w tym szczególnym okresie w historii meksykańskiego społeczeństwa. Ludzi, którzy żyją obok siebie, zbiegają się w domach, na ulicach miasta Meksyk, w kinie, w metrze. Przeplatają się i są często od siebie zależni. Tęsknią za przestrzenią, wolnością, lojalnością. Są jednak przeszkody - mur. Bogadztwo od nędzy oddziela wielki mur. Ale okazuje się, że najgorszy mur to samotność, z którą musi zmierzyć się dzień w dzień główna bohaterka, Cleo.

Oskarowe kino włoszczowscy seniorzy będą mogli obejrzeć już jutro. Stałymi widzami w naszej 'Muzie" są niemal wszystkie organizacje senioralne oraz Klub Seniora Plus. Korzystają z ulgi przy zakupie biletu, w ramach Karty Seniora 60+.

Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa

Galeria

  • Powiększ zdjęcie Kadr z filmu

    Kadr z filmu "Kafarnaum"

  • Powiększ zdjęcie Kadr z filmu

    Kadr z filmu "Roma"